Reklama

Macki Gazpromu sięgną do Francji?

Rosjanie mogą przejąć koncern powstały z połączenia Gaz de France i Suezu - obawia się francuska opozycja

Publikacja: 26.08.2006 08:13

Spółka, która powstanie w wyniku fuzji Gaz de France i Suezu, może zostać przejęta przez Gazprom - ostrzega francuska opozycja. - Koncern może być kupiony przez każdą firmę z branży, w szczególności rosyjską spółkę - stwierdził Christian Martin, rzecznik prasowy francuskich socjalistów.

Rząd pozbędzie się

kontroli

Na pierwszy tydzień wrześ-nia zaplanowana jest debata parlamentarna na temat zmniejszenia państwowego pakietu akcji w koncernie Gaz de France. Rząd zamierza zredukować swój udział z 80 proc. do 34 proc. walorów. Opozycja ostrzega, że wówczas państwo nie będzie mogło uchronić firmy od wrogich przejęć, jakim jest, zdaniem socjalistów, perspektywa kupna papierów przez Gazprom. Z kolei przedstawiciele rządzącej partii wykluczają możliwość wycofania się z planowanej prywatyzacji.

Na początku miesiąca rosyjski gigant za pośrednictwem spółki Gazprom Marketing & Trading otworzył przedstawicielstwo nad Sekwaną, które ma tam reprezentować interesy spółki. Francja, która w 90 proc. zaopatruje się w gaz za granicą, 25 proc. importowanego surowca kupuje od Gazpromu.

Reklama
Reklama

Są szanse

- Istnieje możliwość, że rosyjski koncern może przejąć udziały połączonych Gaz de France i Suezu - mówi "Parkietowi" Wadim Mitroszyn z banku Credit Suisse. Liberalizacja europejskiego rynku dostaw gazu oraz rosnący apetyt Aleksieja Millera, prezesa Gazpromu, na przejęcia w Europie, to czynniki, które niewątpliwe sprzyjają takiej transakcji. Gazprom w ostatnim czasie stara się być nie tylko producentem surowca, ale także jego dostawcą do ostatecznych odbiorców. Zdaniem analityka, ewentualny zakup akcji francuskiej spółki mógłby się odbyć w ramach konsorcjum z którymś z innych czołowych koncernów energetycznych.

Weto polityków

Dużą przeszkodą w realizacji takiego przedsięwzięcia byłby opór francuskich polityków. - Są to zbyt ważne i strategiczne spółki, by doszło do zgody na przejęcie ich przez Gazprom -uważa Kacha Kiknawelidze z banku UBS. Sprzeciw wobec rozszerzania aktywności Gazpromu na europejskich rynkach wewnętrznych wystąpił już w czerwcu. Wówczas brytyjski rząd poinformował, że nie dopuści, aby rosyjski koncern kupił Centrikę, głównego dostawcź gazu na Wyspach. Na początku miesiąca alarm podniósł również Romano Prodi, premier Włoch, ostrzegając polityków UE przed pogłębiającym się uzależnieniem od dostaw rosyjskiego giganta. Obawy Włocha wywołało porozumienie miźdzy Gazpromem a Sonatrach, algierskim producentem gazu pokrywającym 15 proc. europejskiego zapotrzebowania na błękitne paliwo.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama