Pett&Pett Donako, spółka zajmująca się produkcją specjalistycznych urządzeń elektrycznych oraz konstrukcji spawanych, przekłada plany giełdowe.
Początkowo debiut planowany był na ten rok. Wrocławska firma zamierzała pozyskać z GPW 40 mln zł i przeznaczyć je na przejęcia. Dlaczego zmieniła plany? - Nasz nowy udziałowiec, fundusz inwestycyjny Innova Capital, ma wobec nas nieco inne zamiary - mówi Franciszek Źeleźnik, prezes spółki. - Nie rezygnujemy z planów giełdowych, jest to jednak perspektywa 2-3 lat. Najpierw chcemy zwiększyć wartość firmy, zainwestować i wejść na parkiet jako większa jednostka - dodaje. Czy spółka nadal planuje przejęcia? Prezes nie komentuje. Innova Capital jest udziałowcem spółki poprzez Luksemburską Donako Holding, która posiada 70 proc. udziałów wrocławskiego Donako. Pozostałe 30 proc. należy do niemieckiego Pett&Pett Industrie Consulting.
Od 2000 r. do 2005 r. sprzedaż wrocławskiej spółki wzrosła ponad czterokrotnie. W 2005 roku przychody firmy wyniosły 112 mln zł, a EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzacje) 14 mln zł. Na czysto spółka zarobiła ok. 6 mln zł. - Na wypracowany zysk duży wpływ miało bankructwo jednego z naszych odbiorców z Niemiec. Trzeba było z tego powodu utworzyć rezerwy. Przeznaczyliśmy na nie 3 mln zł - mówi prezes. Na ten rok Donako prognozuje wzrost obrotu do 145 mln zł i około 13,5 mln zł zysku netto. Ok. 95 proc. przychodów firmy stanowi eksport. Jej odbiorcami są koncerny (m.in. Siemens, ABB, Harbin) i duże fabryki m.in. z Niemiec, Francji, Austrii, Kanady, USA, Chin.
Obecnie spółka realizuje dwuletnią inwestycję, polegającą na modernizacji parku maszynowego. Firma przeznaczyła na ten cel 8,5 mln euro. - Nowe maszyny znacznie zwiększą zdolności produkcyjne, a przez to i przychody - mówi prezes. Franciszek Źeleźnik tłumaczy również, że rynek, na którym działa spółka, przechodzi obecnie bardzo duże przemiany. Firma spodziewa się dalszego wzrostu popytu na maszyny elektryczne dla energetyki zawodowej i przemysłu ciężkiego. Wiąże się to z wysokimi cenami ropy naftowej na światowych rynkach i koniecznością poszukiwania alternatywnych źródeł pozyskiwania energii.