Pieniądze pozyskane we wrześniu ub.r. od obligatariuszy wystarczyły do odkupienia udziałów w eCardzie (i wspólnie z PerMobile przejęcie kontroli nad firmą) od dotychczasowych udziałowców (m.in. BZ WBK i ComputerLand) oraz dokapitalizowanie spółki. Capital Partners wykupił część (22,8 tys. sztuk z 40 tys. wyemitowanych) papierów w lipcu, wydając na ten cel 2,8 mln zł. Resztę długu rozliczył, przekazując obligatariuszom 1,7 mln akcji eCardu. Pakiet stanowi 7,38 proc. kapitału i jego wartość rynkowa wynosi ok. 3,5 mln zł. Po operacji w rękach Capital Partners pozostał pakiet 5,7 mln papierów (23,4 proc.) eCardu o wartości ok. 17 mln zł.

Giełdowy fundusz w podobny sposób, za pożyczone od obligatariuszy pieniądze (7 mln zł), sfinansował przejęcie kontroli nad Biprometem (w grudniu ub.r.). Spółka, zgodnie z zapowiedziami zarządu CP, powinna w I półroczu 2007 r. trafić na giełdę lub zostać sprzedana inwestorowi strategicznemu. Wówczas fundusz wykupi papiery od wierzycieli. - Podtrzymujemy plany upublicznienia Biprometu. Dobra koniunktura na spółki budowlane sprawia, że inwestycja nabiera wartości, co oznacza, że nie opłaca nam się przyspieszać debiutu - powiedział Paweł Bala, prezes Capital Partners.

Wcześniej (do końca tego roku) na parkiet powinna trafić inna spółka portfelowa, CP Energia, działająca w sektorze gazowym. - Plany są aktualne. Jednak, żeby zaproponować kupno akcji firmy inwestorom, musimy zapewnić jej dostęp do źródeł gazu z Rosji. Intensywnie pracujemy nad tym tematem - mówił P. Bala.

Równocześnie trwają prace nad innym projektem związanym z kupionym w lipcu Ventusem (za 7,5 mln zł, tym razem pieniądze pochodziły z emisji akcji). Prezes Capital Partners zapowiadał, że do końca sierpnia przedstawi założenia inwestycji na rynku medialno-telekomunikacyjnym. - Sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie. Nie zrezygnowaliśmy z pomysłu, choć będzie on wymagał dłuższych analiz. Dlatego szczegóły projektu ujawnimy nieco później - podsumował P. Bala. Nie rozwinął tematu.