Co najmniej 10 ukraińskich spółek zamierza w ciągu kilku lub kilkunastu miesięcy zadebiutować na zagranicznych rynkach. Być może także w Polsce. Do takiego wyboru namawiają Ukraińców goszczący właśnie w Kijowie przedstawiciele Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.
Możliwość debiutu na naszym rynku rozważał już ukraiński producent alkoholi - firma Sojuz-Wiktan. Debiut na GPW to jeden z wariantów, jaki zarząd bierze pod uwagę. Alternatywą jest Londyn. Sojuz-Wiktan ma wypuścić nowe akcje w I połowie 2007 r., a wielkość jego emisji sięgnie prawdopodobnie 150 mln USD.
Wśród firm, które wybierają się na zagraniczny rynek i mogłyby wybrać Warszawę, wymienia się też Mironowskij Chlieboprodukt - producenta m.in. przetworów mięsnych. - Niestety, nie możemy na razie w żaden sposób skomentować tej sprawy - zakomunikowała nam wczoraj Alina Korniejec, asystentka prezesa spółki.
- Ukraińskie firmy agrarne faktycznie są zainteresowane naszym rynkiem - przyznał w rozmowie z "Parkietem" Ludwik Sobolewski, prezes GPW, który jest właśnie w Kijowie. Z Mironowskim Chlieboproduktem ma się spotkać w najbliższych dniach. Już dzisiaj natomiast ma się odbyć spotkanie z firmą Awtoalians z Kijowa, która chce pomagać ukraińskim firmom we wchodzeniu na GPW. - To dzięki publikacji "Parkietu" nawiązaliśmy z nią kontakt - przyznaje prezes Sobolewski. Na jutro zaś wyznaczone jest spotkanie przedstawicieli naszej giełdy z Galnaftogazem - spółką, która jest właścicielem sieci stacji paliwowych na Ukrainie. Jej zarząd badał już możliwość debiutu na co najmniej trzech europejskich giełdach: w Warszawie, Pradze i w Londynie. Ze względu na szerszy kręg potencjalnych inwestorów skłania się ku brytyjskiemu parkietowi.
- Nie rozpatrywaliśmy na razie debiutu na giełdzie w Warszawie - powiedziała nam Ludmiła Tkaczenko z koncernu chemicznego Stiroł. Dodała jednak, że spółka być może zrobi to w przyszłości. Według naszych informacji - Stiroł, jeden z blue chipów giełdy w Kijowie, ma zadebiutować za granicą już w 2007 r.