Wniesztorgbank, kontrolowany przez państwo drugi co do wielkości bank rosyjski, prawdopodobnie kupił za miliard dolarów prawie 5 proc. akcji europejskiego koncernu lotniczego EADS - poinformował dziennik "Wiedomosti". Bank zaczął wykupywać walory spółki na początku czerwca. W ciągu kilku miesięcy Rosjanom udało się skupić w rękach 4,8 proc. papierów. Przedstawiciele Wniesztorgbanku nie chcą komentować sprawy. O nowym akcjonariuszu nie słyszały również władze EADS.
Europejscy właściciele
Głównym udziałowcem koncernu jest holding SOGEADE, w którym udziały mają rząd francuski i spółka Lagardere. W rękach Francuzów pozostaje 30 proc. walorów EADS. 22-proc. pakiet papierów posiada też niemiecka firma DaimlerChrysler. Aż 42,5 proc. walorów europejskiego koncernu lotniczego notowane jest na giełdach w Frankfurcie, Paryżu i Madrycie. Latem, kiedy rzekomo Wniesztorgbank kupował udziały EADS, akcje producenta samolotów przeżywały kryzys. W lipcu ich wartość spadła o 26 proc., a kapitalizacja w porównaniu z marcowym szczytem zwyżki obniżyła się o 43 proc. Osoba związana z rosyjskim bankiem uważa, że transakcja miała charakter ściśle rynkowy, ale Wniesztorgbank nie kupił akcji EADS dla spekulacji.
Chcą władzy
- Nie jest to zwykła inwestycja. Rosyjski bank kupił walory po to, aby w przyszłości powiększyć udziały w europejskim koncernie do rozmiaru, który pozwoli mu mieć wpływ na władze w spółce - stwierdził Denis Muszen, analityk z firmy maklerskiej Brokerkreditserwis.