Akcje rosyjskich spółek notowanych na giełdzie są warte już prawie bilion dolarów. To rekord w kategorii emerging markets. Przesądza o tym powodzenie, jakim cieszą się papiery firm paliwowych.
Niektórzy analitycy zwracają też jednak uwagę na wielki potencjał rosyjskiej gospodarki. - Sytuacja polityczna jest stabilna, gospodarka rozwija się szybko, z czego coraz większe korzyści odnoszą ludzie, a nie tylko rynek - uważa Jacob Grapengiesser ze sztokholmskiej firmy East Capital Asset Management, która zarządza 4 mld USD. Prawie połowa tych aktywów to papiery rosyjskie.
Indeks Russian Trading System (RTS) wzrósł o 88 proc. w ciągu minionych 12 miesięcy. Gazprom, największy na świecie producent gazu ziemnego, z kapitalizacją 276,9 mld USD, zajmuje pod tym względem trzecie miejsce na świecie za Exxon Mobil i General Electric, a przed Microsoftem i Citigroup. Inwestorzy puścili już w niepamięć niedawne zatrważające wydarzenia, takie jak przejęcie przez rząd Jukosu w celu odzyskania kontroli nad przemysłem energetycznym. Denominowany w dolarach indeks RTS, w skład którego wchodzi 50 spółek, w minionym roku odnotował największy wzrost wśród 80 wskaźników analizowanych przez agencję Bloomberga.
Kapitalizacja rosyjskiego rynku 16 sierpnia osiągnęła rekordowy poziom - 946,2 mld USD. Było to o 15 proc. więcej niż najlepszy wynik z połowy maja południowokoreańskiego rynku, drugiego pod względem wielkości po rosyjskim wśród emerging markets.
Cena głównego rosyjskiego towaru eksportowego, uralskiej ropy, wzrosła w ciągu minionych 5 lat o 164 proc. W górę poszły ceny wszystkich surowców. Morgan Stanley Capital International zapowiedział już, że od września prawie dwukrotnie zwiększy do 5 proc. udział Gazpromu w swoim indeksie dla firm z emerging markets.