Reklama

Długa droga do rozwoju rynku

Polska nie jest już środkowoeuropejskim liderem w liberalizacji elektroenergetyki. Prywatyzację rynku ma poprzedzić konsolidacja

Publikacja: 31.08.2006 09:24

Według raportu firmy doradczej Roland Berger Strategy Consultants o liberalizacji i konsolidacji polskiego sektora elektroenergetycznego, Polska straciła na tle Europy Środkowowschodniej zaawansowaną pozycję lidera w demonopolizacji i liberalizacji rynku energii. - Jednocześnie sukces integracji pionowej, którą zakłada rządowy "Program dla elektroenergetyki", zależeć będzie od wielu czynników: przede wszystkim idącej z nimi w parze głębokiej restrukturyzacji sektora i zapewnieniu funkcjonowania konkurencyjnego rynku energii - twierdzi Radosław Rogacki, kierownik projektu, ekspert ds. rynków energetyczno-paliwowych w warszawskim biurze Roland Berger Strategy Consultants. - Polska, jako jeden z dwóch pierwszych krajów środkowoeuropejskich, zdecydowała się na wprowadzanie głębokich zmian na rynku energetycznym, zgodnie z przepisami Unii Europejskiej - przypomina.

Podobnie jak Estonia, już w 1997 r. wprowadziliśmy w życie nowe prawo energetyczne. Rok później na wprowadzenie prawa energetycznego zgodnego z dyrektywami unijnymi zdecydowały się Łotwa i Słowacja. W 1999 r. nowe prawo energetyczne wprowadzono w Słowenii. Dopiero w 2001 r. podobne ustawy weszły w życie w Czechach i na Węgrzech, a w 2002 r. - na Litwie.

- Polska zdecydowała się również najwcześniej w naszym regionie na wprowadzanie zasady TPA (dostęp do sieci) - mówi Radosław Rogacki. - Już w 1999 r. klienci zużywający ponad 100 GWh rocznie zostali uprawnieni do swobodnego wyboru dostawcy. Dla porównania: stopniowy proces otwierania rynku czeskiego rozpoczął się trzy lata później (w 2002 r.). Węgry, Bułgaria i Mołdawia zdecydowały się na wprowadzanie TPA od 2003 r., a Łotwa - od 2004 r.

Węgrzy i Czesi biją nas

o głowę

Reklama
Reklama

- Mimo wczesnego startu Polska utraciła pozycję lidera w zakresie liberalizacji rynku energetycznego - uważa specjalista Roland Berger Strategy Consultants. - Już od 2004 r. z zasady TPA mogą korzystać wszyscy węgierscy, łotewscy i czescy odbiorcy przemysłowi. Nasi czescy sąsiedzi poszli najdalej, ponieważ od początku 2006 r. z zasad TPA mogą korzystać również indywidualni odbiorcy energii. Pomimo że pierwotnie polski program rządowy również zakładał pełną liberalizację rynku w 2006 r., datę otwarcia oddalono o rok. Zasada TPA cieszy się w Polsce mniejszą popularnością wśród odbiorców energii niż w innych krajach środkowoeuropejskich. Konieczne są dalsze działania w celu popularyzacji i upraszczania zasad korzystania z TPA. Z zasady TPA korzysta mniej niż 5 proc. uprawnionych do tego polskich klientów.

Z raportu Roland Berger wynika, że przyczynami niskiego zainteresowania wykorzystaniem TPA są m. in.:

- restrykcyjne zasady korzystania;

- brak wiedzy na temat korzyści płynących ze stosowania TPA przez mniejszych klientów;

-wysokie koszty inwestycji (klienci TPA muszą kupować drogie układy pomiarowe z systemami transmisji danych);

Tymczasem szacuje się, że aż około jednej czwartej energii zużywanej na rynku węgierskim klienci kupują na wolnym rynku. Rynek węgierski jest sprywatyzowany w większym stopniu niż polski - a doświadczenie pokazuje, że inwestorzy prywatni na rynku energii są najbardziej zainteresowani jego otwarciem. W Czechach ok. 10 proc. uprawnionych dużych i średnich klientów zdecydowało się na zmianę dostawcy po wprowadzeniu TPA.

Reklama
Reklama

Wspólny mianownik zmian

- "Program dla elektroenergetyki" zakłada, że odbiorcom zostanie ułatwiona możliwość korzystania z TPA między innymi poprzez ograniczanie barier dostępu (obciążanie nieuzasadnionymi kosztami bilansowania i obowiązek instalacji kosztownych urządzeń pomiarowych) - przypominają eksperci Roland Berger Strategy Consultants.

W przeszłości zmieniały się koncepcje dotyczące sposobu prywatyzacji polskiej energetyki. Obecny rząd preferuje konsolidację branży przed jej dalszą prywatyzacją. Inne kraje środkowoeuropejskie decydują się na różne sposoby prywatyzacji swoich firm energetycznych. Działania te z reguły mają wspólny mianownik - w długim czasie będą prowadzić najprawdopodobniej do coraz większej konsolidacji poszczególnych rynków.

Od wielu lat trwa w Polsce spór na temat dalszej konsolidacji i prywatyzacji przemysłu energetycznego. Rządowa strategia dla sektora była wielokrotnie zmieniana. Pomysły na rozwój energetyki zmieniały się - od szybkiej prywatyzacji pojedynczych firm, przez sprzedaż skonsolidowanych grup wytwórczych bądź dystrybucyjnych, aż po daleko idącą konsolidację pionową (wytwórców z dystrybutorami). - Konsolidacja pionowa powoduje, że procesy prywatyzacyjne największych graczy przedłużą się, gdyż muszą zostać poprzedzone skomplikowanymi działaniami integracyjnymi i restrukturyzacyjnymi. Warto jednak zwrócić uwagę, że również inne kraje w regionie środkowoeuropejskim stosują różne strategie rozwoju rynku elektroenergetycznego: od szybkiej prywatyzacji, w ramach której zagraniczni inwestorzy przejmują większościowe udziały w różnych średnich i dużych firmach, a następnie je integrują (przykład węgierski), przez sprzedaż jednemu zagranicznemu inwestorowi znaczących udziałów w koncernie dominującym na rynku krajowym (przykład słowacki), aż po wstrzymywanie procesów prywatyzacyjnych i poprzedzanie ich gruntowną konsolidacją sektora (przykład czeski) - zauważa Radosław Rogacki. - Działania te w każdym jednak przypadku prowadzą nieuchronnie do konsolidacji regionalnych graczy bądź wzmocnienia pozycji dominujących podmiotów krajowych.

Konsolidacja ma pomóc

Rządowy "Program dla elektroenergetyki" zakłada, że na polskim rynku zostaną wykreowane silne podmioty, zdolne do konkurowania na międzynarodowych rynkach. Rozwój tych podmiotów ma zapewnić polskiej energetyce "obniżkę kosztów wytwarzania, przesyłania i dystrybucji energii (?), wzrost bezpieczeństwa energetycznego i wzrost niezawodności dostaw energii (?), ograniczenie oddziaływania energetyki na środowisko".

Reklama
Reklama

Z raportu Roland Berger Strategy Consultants wynika wyraźnie, że konsolidacja pionowa w celu wzmocnienia krajowych graczy może pomóc polskiej energetyce sprostać wyzwaniom, przed którymi stoi. Unia Europejska nie przeciwstawia się działaniom konsolidacyjnym, pod warunkiem że ich celem nie jest utrata przejrzystości działania. Polski rynek energii staje się częścią jednoczącego się rynku europejskiego, na którym od lat działają przede wszystkim silni i pionowo zintegrowani gracze. Warto zwrócić tu uwagę na przykład czeskiego koncernu EZ, w sprawie którego toczyło się postępowanie w Czeskim Urzędzie Antymonopolowym (VOHS) dotyczące działań konsolidacyjnych. Chodziło konkretnie o utrzymanie większościowego udziału EZ w regionalnej spółce dystrybucyjnej SE. Ostatecznie VOHS zaaprobował w ubiegłym roku politykę czeskiego rządu oraz EZ, która ma wzmocnić koncern przez integrację elektrowni ze spółkami dystrybucyjnymi i zgodził się z argumentem, że EZ musi zostać wzmocniony, gdyż inaczej nie będzie konkurencyjny na europejskim rynku energii.

- Polska energetyka stoi przed poważnymi wyzwaniami związanymi z koniecznością prowadzenia kompleksowych inwestycji odtworzeniowych i ekologicznych, których ciężar będą musiały ponieść przede wszystkim silne i zintegrowane podmioty - zaznacza Radosław Rogacki.

Rządowy "Program dla elektroenergetyki" zakłada poprawę sprawności wytwarzania energii oraz ograniczenie negatywnego oddziaływania sektora energetycznego na środowisko przez wprowadzanie nowych technologii.

Wyzwania są poważne

- Mimo że polska energetyka charakteryzuje się obecnie nadwyżkami wytwórczymi, należy spodziewać się, że sytuacja ta w najbliższych latach zmieni się diametralnie - zaznaczają eksperci Roland Berger. - Ponad 60 proc. majątku wytwórczego w Polsce ma więcej niż 30 lat. W ciągu najbliższych 2 lat konieczne będzie zamknięcie przestarzałych urządzeń o całkowitej mocy 800-900 MW. W latach 2007-2020 należy liczyć się z koniecznością zamknięcia co najmniej 3,5 tys. MW. Oznacza to, że rocznie w Polsce w najbliższych latach powinno przybywać nowych urządzeń wytwórczych o mocy 600 do 1000 MW. W przeciwnym razie zmuszeni będziemy do dalszego wzrostu importu energii z krajów ościennych. Gruntownych inwestycji wymagają zarówno elektrownie systemowe, jak i elektrociepłownie przemysłowe. Przedsiębiorstwa energetyczne, na których spoczywa obowiązek prowadzenia inwestycji odtworzeniowych, muszą jednocześnie ponosić nakłady na ochronę środowiska w celu redukcji szkodliwych emisji. Nakłady te szacowane są nawet na 9 miliardów euro. Inwestycji wymagają również podsektory przesyłu i dystrybucji, które charakteryzują się wysokimi, o połowę wyższymi niż w Europie Zachodniej, stratami przesyłowymi (wynikają one z fatalnego stanu urządzeń, szczególnie na terenach wiejskich, gdzie stopień amortyzacji sieci niskiego napięcia wynosi ponad 70 proc.).

Reklama
Reklama

- Kolejne wyzwania, przed którymi stoi polska energetyka, to prognozowany wzrost zużycia energii. W ostatnich latach wzrost ten nie był proporcjonalny do wzrostu PKB, między innymi dlatego, że klienci przemysłowi, przechodząc gruntowne procesy restrukturyzacyjne, decydowali się na inwestycje w nowoczesne, energooszczędne

urządzenia. Potencjał oszczędnościowy w zakresie polityki energetycznej został już jednak w wysokim stopniu wykorzystany - mówi Radosław Rogacki i dodaje: - Integracja pionowa niesie ze sobą korzyści, a koncerny, które się na nią decydują, cieszą się większym zaufaniem kredytodawców. Sukces procesów integracyjnych zależy jednak od wielu czynników: przede wszystkim idącej z nimi w parze głębokiej restrukturyzacji sektora i zapewnienia funkcjonowania konkurencyjnego rynku energii. Prawidłowo przeprowadzona integracja pionowa wytwórców energii ze spółkami dystrybucyjnymi może być rozwiązaniem ułatwiającym przeprowadzanie skomplikowanych inwestycji odtworzeniowych i modernizacyjnych. Wynika to z kilku przyczyn:

- Gruntownie przeprowadzona integracja pionowa łączy się z reguły z procesami restrukturyzacyjnymi, które umożliwiają realizację efektów synergii między działalnością wydobywczą, wytwórczą i dystrybucyjną (redukcja kosztów centralnych, wspólne zakupy, wspólne negocjacje warunków z instytucjami ubezpieczeniowymi, bankowymi, uniezależnienie się od pośredników); zaoszczędzone w ten sposób środki mogą służyć do dalszych inwestycji;

- W przypadku gdy przedsiębiorstwa energetyczne są przeznaczone do prywatyzacji, ich wartość z reguły wzrasta po udanej konsolidacji, dzięki czemu państwo pozyskuje dodatkowe środki z emisji akcji, które również mogą zostać przeznaczone np. na inwestycje proekologiczne.

Jeśli atom, to czas zacząć prace

Reklama
Reklama

Rząd w "Programie dla elektroenergetyki" nie wyklucza, że część energii w przyszłości będzie wytwarzana w elektrowniach atomowych. Zgodnie z obecnie obowiązującą Polityką Energetyczną Polski do 2025 r., w najbliższych 15 latach w Polsce nie rozpocznie działalności żadna elektrownia atomowa. - Biorąc jednak pod uwagę długie okresy związane z przeprowadzeniem inwestycji oraz przekonaniem do niej różnych grup społecznych, działania przygotowawcze do ewentualnej budowy i eksploatacji elektrownii atomowej powinny rozpocząć się w najbliższym czasie - twierdzi ekspert z warszawskiego biura Roland Berger. - Trudno wyobrazić sobie, że będzie to projekt opracowany, wdrożony i finansowany przez administrację rządową bez współudziału co najmniej jednego silnego gracza rynkowego. Konsolidacja pionowa może znacznie wzmocnić jego pozycję. Należy jednak pamiętać, że nie każdy proces integracyjny musi prowadzić do poprawy sytuacji na rynku. Dlatego Radosław Rogacki zwraca uwagę na wiele aspektów związanych ze specyfiką rynków energetycznych:

- Integracja pionowa nie może prowadzić do powstawania monopoli lub duopoli. Na rynku, na którym następują procesy integracyjne, należy zapewnić rozwój firm wytwórczych, dystrybucyjnych i pośredniczących, które nie biorą udziału w konsolidacji. Sam proces konsolidacji może następować jedynie w przypadku, gdy zapewniona jest efektywna kontrola ze strony urzędów regulacyjnych i antymonopolowych oraz działanie instrumentów deregulujących rynek (przede wszystkim zasada TPA). Prawodawstwo Unii Europejskiej zwraca szczególną uwagę na kwestie związane z rozdziałem i przejrzystością rachunkowości w zintegrowanych koncernach energetycznych;

- W zintegrowanych przedsiębiorstwach energetycznych powinien być reprezentowany na równych zasadach interes jednostek wydobywczych, wytwórczych i dystrybucyjnych. W przeciwnym razie nie nastąpi optymalna alokacja środków inwestycyjnych.

Same procesy konsolidacyjne nie prowadzą do wzmocnienia łączących się przedsiębiorstw o ile

nie są związane z głębokimi procesami restrukturyzacyjnymi, niezbędnymi do optymalnej realizacji efektów synergii między wydobyciem, działalnością wytwórczą i dystrybucyjną. Warto zwrócić

Reklama
Reklama

uwagę, że procesy restrukturyzacyjne były prowadzone w ostatnich latach w przypadku większości udanych fuzji na rynkach energetycznych (np. integracja niemieckich koncernów RWE i VEW).

Radosław Rogacki,

Roland Berger Strategy Consultants

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama