Informacja o zmianie warunków, na jakich Softbank połączy się z Asseco Poland, nie była zaskoczeniem dla graczy. Już od kilku tygodni plotki na ten temat "chodziły" po rynku. Inwestorzy z wyprzedzeniem próbowali dyskontować oczekiwany komunikat. Kursy giełdowe obu spółek, które teoretycznie powinny być ze sobą ściśle związane parytetem ustalonym w umowie przedwstępnej (5,23 akcji Softbanku za jeden walor Asseco Poland), znacznie się "rozjechały". W czwartek papiery pierwszej z firm kosztowały na zamknięciu 37,6 zł, a drugiej - 225 zł. Parytet wynosił zatem 5,98. Różnił się zatem znacząco od wstępnego wskaźnika, po jakim miały być wymieniane akcje, ale był bardzo bliski nowemu, który znalazł się w ostatecznym planie połączenia - 5,9.

- Nie wiem, skąd inwestorzy wiedzieli, że parytet znajdzie się akurat na takim poziomie - powiedział Adam Góral, prezes i główny udziałowiec Asseco Poland, który w przyszłości pokieruje nową firmą. Jego zdaniem, obecny wskaźnik, znacznie korzystniejszy dla właścicieli rzeszowskiej spółki (a zatem i dla niego), lepiej oddaje prawdziwą wartość i potencjał obu łączących się podmiotów. Przyznał równocześnie, że Ryszard Krauze, prezes Prokomu, który jest głównym akcjonariuszem Softbanku, twardo walczył o swoje interesy. - Mimo że wydaje się, że udziałowcy Softbanku mogą czuć się pokrzywdzeni, to w dłuższym horyzoncie sporo skorzystają na fuzji z Asseco Poland - stwierdził.

Po połączeniu na rynku informatycznym pojawi się spółka, której kapitalizacja przekroczy 2 mld zł. Będzie zatem większa od Prokomu. W 2007 r., jak prognozują analitycy giełdowi, powinna mieć ok. 1,3 mld zł przychodów ze sprzedaży i ponad 100 mln zł zysku netto. Do Adama Górala będzie należało ponad 20 proc. akcji nowej spółki (zmieni nazwę na Asseco Poland), a do Prokomu ponad 25 proc.

Jak zapewnił nasz rozmówca, przygotowania do fuzji przebiegają zgodnie z planem. - Wczoraj do sądu trafił plan połączenia, którym zajmą się teraz biegli. Wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem i nie mamy żadnych opóźnień - wskazał.

Harmonogram operacji przewiduje, że w przyszły rok oba podmioty wejdą już jako jedna spółka.