przyszła błyskawicznie. WYKRES1.gif Każdy z tych ruchów "miał" uzasadnienie
w polityce monetarnej amerykańskiego FED, w kondycji polskiej gospodarki,
czy też w opublikowanych wynikach rodzimych największych blue chipów oraz
dziesiątkach innych argumentów. Okazuje się jednak, że w oderwaniu od tego
informacyjnego szumu, WIG20 po 8 miesiącach tego roku jest niemal co do
punktu na poziomach wyznaczonych przez modelowy przebieg indeksu, a
większość sierpnia zgodnie z tradycją spędził w konsolidacji. Zadziwiający
zbieg okoliczności...
W odpowiedzi na pytanie o zmienność w kolejnych miesiącach należałoby
nieładnie również postawić kolejne pytanie - czy czasami nie jest tak, że
wyjątkowe rozchwianie rynku między kwietniem a sierpniem było jedynie
krótkim epizodem, który tylko nadmiernie rozbudził nadzieje giełdowych
spekulantów, a w sierpniu wróciliśmy do normalnego handlu ? To właśnie w
poprzednich miesiącach dochodziło do największych w historii zmian wartości
aktywów globalnych funduszy inwestujących na emerging markets i było to
jedną z głównych przyczyn giełdowych zawirowań. To nie zdarza się
codziennie. Odniesienie do modelowego przebiegu indeksu WIG20 pokazuje, że w
ostatnich miesiącach rozchwianie rynku było nadzwyczaj silne i na dłuższą
metę takich emocji giełda dostarczać nie będzie. Nadzwyczajność ostatniej
sytuacji potwierdzają oczywiścśnia.
Choć w odniesieniu do małego, młodego warszawskiego parkietu lista wad
takiego rozwiązania jest długa, to z góry powiem, że korzyści płynące z tej
decyzji sprawiają, że jestem jej cichym zwolennikiem. Dla indywidualnych
inwestorów często angażujących kapitał także na rynku terminowym główną
korzyścią jest ograniczenie możliwości gwałtownego wpływania na wartość
indeksu WIG20 poprzez koszyki zleceń. Ta choroba naszego rynku wielokrotnie
wręcz wypaczała obraz sesji dając dużym inwestorom potężną broń do łatwego
wyciągania pieniędzy od spekulantów zmieniających się w takich sytuacjach w
hazardzistów. Ten mniejszy wpływ koszyków oczywiście obniży zmienność, ale
nawet jeśli o tym "problemie" zapomnimy, to pozostaje jeszcze kwestia
przyzwyczajenia się inwestorów do nowych reguł notowań. Przestrzegałem już
wcześniej, że po zmianie kroku notowań powrót tylko do normalnej aktywności
zajmie kilka sesji. Choćby dlatego, że zleceń PKC na rynku akcji składać na
razie przy tej płynności nie sposób, a do zleceń z limitem wielu
inwestorów... nie ma zapewne jeszcze pełnego arkusza notowań i poruszają
się jak dzieci we mgle, co do handlu nie zachęca. Widać to było już na sesji
piątkowej, w czasie której poznaliśmy bardzo ważne dane makro z USA, co z
reguły zwiększa aktywność także na warszawskim parkiecie, a zamiast tego po
odjęciu jednej pakietówki mieliśmy obroty najniższe w całym sierpniu.
Na koniec warto zauważyć, że tak samo jak wykres WIG20 w żadnym z ostatnich
11 lat nie szedł "jak po sznurku" po opisanym wyżej modelowym przebiegu
wartości indeksu na podstawie średniej z tygodniowych zmian wartości w
latach 1995-2005, tak samo rzadko kiedy miesięczna zmiana wartości indeksu
jest zgodna z analogiczną historyczną średnią. Takie dane służą jedynie
zobrazowaniu sezonowości występującej na rynku akcji, co jest tylko jednym z
wielu elementów układanki prowadzącej do decyzji o kupnie lub sprzedaży
akcji. Warto jednak odnotować, że wrzesień jest wyjątkowym okresem, zarówno
jeśli chodzi o polski, jak i amerykański rynek akcji. Średnia miesięczna
zmiana indeksu WIG20 od roku 1995 jest najgorsza właśnie we wrześniu i
przekracza minus 2 proc. WYKRES3.gif Analogicznie jest w przypadku
amerykańskiego indeksu Dow Jones Industrial Average, zarówno gdy analizujemy
dane od 1950 r., czy nawet od 1980 r. w czasie silnego rynku byka. W obu
przypadkach wrzesień bardzo silnie negatywnie się wyróżnia spadkami
odpowiednio o ok. 1,5% i 1,0%. Zarówno w Polsce, jak i w USA, w akcje
najlepiej inwestować "oczywiście" (giełdy nie lubią oczywistych rozwiązań)
na przełomie roku, przy czym w Stanach trzymiesięczne wzrosty zaczynają się
już w listopadzie, a na GPW dopiero w grudniu i trwają do lutego. Czy
oznacza to, że WIG20 skończy wrzesień 2 proc poniżej zamknięcia z ostatniego
dnia sierpnia (2961,40 pkt.). Absolutnie nie - oznacza to tylko tyle, że we
wrześniu WIG20 będzie szybciej spadać i wolniej rosnąć niż mielibyśmy teraz
któryś z wymienionych wyżej korzystnych miesięcy dla rynku akcji.
[email protected]