Reklama

Zarządy same zapłacą kary

Rozmowa z Anną Streżyńską, prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej

Publikacja: 04.09.2006 10:15

Jak Pani ocenia zaprezentowane w czwartek przez Tele2 stawki abonamentu telefonicznego?

Są wystarczające, aby stworzyć ciekawą alternatywę dla abonentów, a także - aby zmusić Telekomunikację Polską do obniżenia cen. Tele2 w tym momencie konkuruje tylko z TP, jednak już niedługo sytuacja się zmieni. Wydamy kolejne decyzje w sprawie hurtowej sprzedaży dostępu do sieci TP dla Polkomtela, Dialogu, Premium Internet i GTS Energis. Jest to kwestia miesiąca.

Tele2 ostrzegła klientów, że do momentu rozdzielania przez TP Neostrady od usług telefonicznych, klienci, którzy od niej odchodzą, mogą liczyć się z rozwiązaniem umowy w sprawie dostępu do internetu. Jak wygląda sytuacja z rozdzieleniem tych usług?

Nie widzę prawnej możliwości automatycznego rozwiązania umowy na dostęp do internetu - jest to odrębna umowa. UKE będzie kontrolować tę sprawę. Samo zaś rozdzielenie Neostrady od usług telefonicznych wygląda dramatycznie. Spotkaliśmy się ze strony TP z dużym oporem, który świadczy o tym, że dla spółki jest to jedna z kluczowych spraw. Nie dziwię się temu, bo rozdzielenie tych usług oznacza dla niej stratę części klientów telefonii stacjonarnej na rzecz alternatywnych technologii, np. komórek czy telefonii IP. Wobec oporu TP rozpoczęliśmy postępowanie zmierzające do ukarania spółki. Decyzję o nałożeniu kary wydamy w ciągu siedmiu dni.

Jaka będzie wysokość kary?

Reklama
Reklama

Od kilkunastu do kilkudziesięciu milionów. Dokładne ustalenie jej wysokości sprawia nam problem, bo kary są wliczane w koszty operatorów, a to odbija się na poziomie cen. Jeśli dalej spotkamy się z oporem ze strony TP, to nałożymy kary na członków zarządu operatora.

Dlaczego chce Pani sięgnąć po tak drastyczne rozwiązanie?

Prawo na to pozwala. Taka kara nie może być wliczana w koszty operatora, bo jest płacona z prywatnego konta. Wynosi trzykrotność miesięcznego wynagrodzenia brutto, czyli w rzeczywistości 5-6 miesięcznych pensji. Wiąże się też z pewną infamią dla osoby ukaranej. Wiem, że takie kary będą rekompensowane w postaci nagród, premii itd., ale niestety tylko takie mamy narzędzia egzekucyjne i musimy ich używać. Trzeba przestać bać się używać kar, szczególnie w takich przypadkach, gdzie mamy długotrwałe i uporczywe naruszenie prawa.

Ministerstwo Transportu zakończyło prace nad nowelizacją prawa telekomunikacyjnego. Poszerzy ona możliwości UKE w zakresie karania operatorów?

Pojawi się rygor natychmiastowej wykonalności kary. Wpłacone przez operatorów kary będą trafiały do depozytu w sądzie, gdzie będą czekały na uprawomocnienie decyzji urzędu.

Czy jest Pani zadowolona z otwarcia rynku komórkowego na nowych graczy?

Reklama
Reklama

Nie ma otwarcia rynku komórkowego. Nie udało się nam tego dokonać z wielu przyczyn. P4 spotkało się z takimi barierami w rozwoju swojego biznesu, że upadły nasze rachuby na jak najszybsze zaoferowanie przez tego operatora konkurencyjnych usług. Miałam świadomość tego, co się dzieje i jeszcze w resorcie transportu podjęliśmy działania zmierzające do przyśpieszenia procesu inwestycyjnego. Jednak zmiany w prawie ochrony środowiska, które jest największą barierą, były do tej pory poza naszym zasięgiem. Obecnie zainteresowaliśmy sprawą sejmową Komisję Infrastruktury i wspólnie z ministrem transportu będziemy próbować rozwiązać ten problem.

Załóżmy, że UKE jesienią ogłosi przetarg na piątego operatora komórkowego. Kiedy jego zwycięzca będzie mógł rozpocząć świadczenie usług?

Jeśli przetarg zostanie rozstrzygnięty do końca I kwartału przyszłego roku, to - jeśli warunki inwestycyjne i regulacyjne się nie zmienią - nie będzie to wcześniej niż w 2009 roku.

Czy w takiej sytuacji znajdzie się ktoś chętny na częstotliwości?

Z tego powodu do momentu rozpisania przetargu mamy kilka ważnych zadań do wykonania, które mają ułatwić zwycięzcy start. Zmiana prawa inwestycyjnego nie jest tylko problemem UKE czy resortu transportu, ale całego rządu. Trzeba także uporządkować prawo telekomunikacyjne, tak aby procedura przetargowa nie umożliwiała długotrwałego blokowania wyników przetargu.

Kiedy doczekamy się decyzji UKE w sprawie "rynku 15", która nakaże operatorom wpuszczenie do swoich sieci operatorów wirtualnych?

Reklama
Reklama

Prace nad decyzją wydłużają się. Chcemy udowodnić KE, że operatorzy komórkowi w Polsce mają kolektywną pozycję znaczącą. To trudne zadanie, porównywalne z udowodnieniem istnienia kartelu pomiędzy operatorami. Z naszych obserwacji wynika, że Komisja Europejska prawie nigdy nie zgadza się na ustanowienie pozycji znaczącej na tym rynku.

Czyli decyzja może zostać nie wydana?

Tak. Mamy świadomość, że brak zgody KE na wprowadzenie w Polsce roamingu krajowego jest możliwy. Jeśli tak się stanie, to będziemy dochodzić naszych racji w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości.

Jak Pani ocenia zmianę na stanowisku prezesa TP?

Jest to wyczerpanie się pewnej formuły, która okazała się nieskuteczna i poszukiwanie nowej drogi przez spółkę. Trudno oceniać nowego prezesa TP, bo jest to postać nieznana na rynku telekomunikacyjnym. Możemy się tylko domyślać, że jako prezes jednego z najbardziej konkurencyjnych banków w Polsce rozumie potrzebę liberalizacji rynku. Mamy nadzieję, że teraz TP będzie szukała nowych dróg rozwoju, a nie kontynuowała strategię blokowania konkurencji na rynku.

Reklama
Reklama

Kiedy Pani ostatni raz rozmawiała z premierem?

Jeszcze nie miałam okazji.

Tak więc, jak Pani ocenia swoją pozycję w rządzie? Według pogłosek, wraz z przyjściem nowego prezesa do TP, zmiany zajdą także na stanowisku szefa UKE.

Słyszałam o tym. Jednak nie mam i nigdy nie miałam wątpliwości, że moja strategia jest akceptowana. Na długo przed wyborami pracowałam nad nią wraz z przedstawicielami PiS, które było jedynym ugrupowaniem, jakie nie zapisało się do istniejącej w Sejmie w poprzedniej kadencji "partii TP". Od początku pokazywało, że chce liberalizować rynek telekomunikacyjny. Co ważniejsze, nigdy nie dotarło do mnie słowo sprzeciwu wobec działań, które podejmowałam jako prezes UKE.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama