Jeszcze dwa dni Dom Maklerski PKO BP będzie przyjmował oferty sprzedaży akcji Polleny-Ewy w wezwaniu, które ogłosił największy akcjonariusz spółki, Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych. Firma ta kontroluje ponad 60 proc. głosów, ale chce mieć 100 proc. udziałów producenta kosmetyków. Nie zamierza przy tym wycofywać spółki z giełdy. TZMO płaci 17 zł za akcje na okaziciela i po 18 zł za uprzywilejowane co do głosu (1 do 5) akcje imienne. To już trzecie wezwanie, które ogłosił inwestor i - podobnie jak wcześniej - pewnie nie zwiększy znacząco zaangażowania. Średnia rynkowa cena akcji Polleny z ostatnich 6 miesięcy poprzedzających wezwanie wyniosła 14,05 zł. Tymczasem od początku miesiąca kurs nie schodził poniżej 16,7 zł. Do zwyżki przyczyniły się m.in. dobre wyniki, jakie firma zaprezentowała po II kwartale.
Analityk DM IDMSA Remigiusz Sopel, biorąc pod uwagę perspektywy rozwoju spółki i branży kosmetycznej uważa, że akcje Polleny-Ewy są niedoszacowane. Wczoraj papiery Polleny kosztowały 16,9 zł.