Litewska rafineria Mazeikiu Nafta, która wkrótce ma zostać przejęta przez PKN Orlen, zarobiła w I półroczu tego roku o blisko 20 proc. mniej niż przed rokiem. Zysk netto spółki spadł do 371,3 mln litów (426,6 mln zł) z 461,8 mln litów (530,5 mln zł). Przychody wzrosły w tym samym okresie o 41,7 proc., do 6,819 mld litów (7,834 mld zł).
Spółka nie podała, co spowodowało tak silne pogorszenie zysków. Nie udało nam się skontaktować z jej przedstawicielami. Komentarza odmówił również PKN Orlen.
Analitycy oceniają, że nie najlepsze wyniki firma może zaraportować również za drugie półrocze, a szczególnie trzeci kwartał. W ostatnich dniach lipca rosyjski monopolista w przesyle ropy - Transneft - wstrzymał dostawy ropy dla Możejek, tłumacząc to awarią rurociągu. Mazeikiu Nafta zapewniła wczoraj, że zamknięcie rurociągu nie będzie miało wpływu na wyniki spółki w 2006 r., gdyż podjęła ona działania mające na celu zapewnienie ciągłości dostaw. Od lipca rafineria sprowadza ropę drogą morską przez port w Butyndze. - Terminal nie jest tak efektywny jak szlaki lądowe i otrzymywanie ropy drogą morską będzie oznaczało wyższe koszty transportu - ocenia Petras Kudaras, analityk domu maklerskiego Finasta. PKN deklaruje, że zakup litewskiej rafinerii Możejki będzie opłacalny, nawet jeśli problemy z dostawami rosyjskiej ropy nadal będą występowały. Orlen kupuje Możejki za 2,6 mld dolarów. Według ostatnich informacji, rosyjski ropociąg do litewskiej rafinerii może pozostać zamknięty przynajmniej do końca stycznia 2007 r.
Reuters