Na 222 mln zł same banki szacują koszty przygotowań do wdrożenia tzw. Nowej Umowy Kapitałowej (tzw. Bazylea II)- wynika z uzasadnienia nowelizacji ustawy Prawo bankowe przygotowanej przez Ministerstwo Finansów. Resort powołuje się na badania ankietowe nadzoru bankowego. Według danych nadzoru, w ubiegłym roku przygotowania do NUK kosztowały krajowe banki 51,5 mln zł. Biorąc pod uwagę wyniki banków z pierwszego półrocza br., łączne wydatki odpowiadają zyskowi sektora wypracowanemu w mniej niż 10 dni.
Współczynnik wypłacalności lekko spadnie
Resort finansów zastrzega, że faktyczne wydatki banków na dostosowanie mogą być większe, bo część instytucji nie była w stanie podać nadzorowi szacunków ani planowanych wydatków, ani tych kosztów, które już poniesiono. Jednocześnie autorzy dokumentu zwracają uwagę, że te krajowe banki, które mają zagranicznych inwestorów strategicznych, mogą korzystać z ich doświadczeń. To oznacza, że koszty dostosowania są mniejsze. Według badań prowadzonych za granicą, w międzynarodowych bankach, których aktywa przekraczają 100 mld dolarów (suma bilansowa wszystkich polskich banków jest niewiele większa), koszt wprowadzenia NUK to ok. 50 mln dolarów.
Nowa Umowa Kapitałowa wejdzie w życie w przyszłym roku. Będzie określać sposób wyliczania tzw. wymogów kapitałowych (czyli wielkości funduszy własnych dla funkcjonowania banku o określonej skali i profilu działania). Wejście w życie NUK może oznaczać zmiany w wielkości wymaganych funduszy własnych. Z badania nadzoru bankowego wynika, że w polskich bankach nowe regulacje będą skutkowały spadkiem współczynnika wypłacalności. Szacunki dotyczące całego sektora bankowego mówią o obniżeniu współczynnika o niespełna 2 pkt proc., do 13,1 proc. W przypadku banków spółdzielczych spadek jest szacowany na 1 pkt proc.
W badaniu zostały wykorzystane dane z końca września ubiegłego roku. Wzięło w nim udział 19 banków komercyjnych (w tym wszystkie największe) i 60 banków spółdzielczych.