Reklama

TO KONIEC WAKACJI?

Publikacja: 05.09.2006 09:13

Niektórzy inwestorzy mogą być rozczarowani faktem, że po raz kolejny o wyniku sesji zadecydowały zlecenia koszykowe od arbitrażystów, w momencie gdy dopiero co giełda zmniejszyła krok notowań i dzięki temu ten proces miał zostać nieco ukrócony. I zdecydowanie został (!)

Wypaczony przez arbitraż wynik sesji zupełnie tego nie potwierdza, ale jeśli ktoś uważnie śledził całą sesję, to dość łatwo zauważył bardzo wyraźną różnicę pomiędzy "stylem" tego ruchu a wszystkich poprzednich gwałtownych koszykowych euforii. Wczoraj koszykowy wzrost rozpoczął się godzinę po otwarciu rynku kasowego, ale żeby w ogóle ruszyć indeksem kilka punktów, potrzebne było

kilkadziesiąt milionów złotych.

To właśnie zasługa zmiany kroku notowań. Na wielu choćby tylko sierpniowych sesjach do przesunięcia WIG20 o 10-15 pkt. w 15 sekund i wpędzenia rynku w euforię często wystarczyło zlecenia za kilka milionów złotych.

Tak rozpoczętego rano ruchu wzrostowego nic już nie zatrzymało. Z dwóch powodów. Po pierwsze - w USA rynki były zamknięte ze względu na Labor Day, więc wszyscy byli świadomi byczej bezkarności, jaką daje to GPW i nie było żadnej realizacji zysków, nawet gdy polskie indeksy mocno oderwały się od rynków regionu. Amerykańskie i azjatyckie (Nikkei) giełdy są na trzymiesięcznych szczytach, więc do środowej sesji nastroje pozostaną optymistyczne,

Reklama
Reklama

a oliwy do ognia dolewa jeszcze rosnąca cena miedzi. Po drugie - a pewnie i ważniejsze - gdy na rynku pojawiły się pierwsze koszyki kupna tak ogromnej wartości, inwestorzy na rynku terminowym natychmiast to dostrzegli i rozciągnęli bazę w okolice 30 pkt. Samo to w dalszej części notowań prowokowało kolejne fale zakupów koszykami i nakręcało spiralę wzrostów.

Po takiej sesji znów pojawią się scenariusze atakowania szczytów hossy oraz wszyscy dostrzegą zagranicznych inwestorów, pomimo zwyczajowego ich urlopu podczas święta w USA. Słusznie? Na wtorek optymizm jest obligatoryjny, bo dominacja byków przy jednoczesnym tak wyraźnym wzroście obrotów była bezdyskusyjna, a ze strony zachodnich parkietów nic nam nie grozi. Patrząc jednak w nieco dłuższym terminie, to dzisiejszy ruch wciąż w ramach sierpniowej konsolidacji daje takie same podstawy do optymizmu, jak spadek z 11 i 28 VIII do pesymizmu. Jedna dobra sesja nie tworzy jeszcze trendu w średnim

terminie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama