Środowa sesja przyniosła dalsze osłabienia złotego wobec głównych walut. Na koniec dnia kurs EUR/PLN był na poziomie 3,9750, podczas gdy USD/PLN na 3,1050. Można było odnieść wrażenie, że złoty osłabił się po tym jak prezes NBP Leszek Balcerowicz powiedział, iż bank centralny poddawany jest obecnie bezprecedensowym politycznym atakom, które zagrażają jego niezależności. Wydaje mi się jednak, ze impuls przyszedł z rynków wschodzących. Białe świeczki pojawiły się symultanicznie na wszystkich wykresach głównych rynków wschodzących. Należy podkreślić, ze złoty jest obecnie relatywnie jedną ze słabszych walut w naszym regionie.
Kurs EUR/PLN pokonał poziom 3,9700, co otwiera drogę do 3,9900 i ten poziom jest według mnie kolejnym krótkoterminowym celem. Natomiast kurs EUR/USD wciąż pozostaje w kanale horyzontalnym, ograniczonym poziomami 1,2750-1,2880. Analiza techniczna nie daje jasnych sygnałów. Według mnie, że wybicie będzie kontynuacją średnioterminowego trendu, czyli do góry. Pewne jest natomiast, że po kilkutygodniowej konsolidacji wybicie będzie warte co najmniej 100 pipsów.