Sfinks, prowadzący sieć restauracji Sphinx i Chłopskie Jadło, uspokaja inwestorów. Po tym, jak w sierpniu sąd odmówił zarejestrowania 0,5 mln akcji serii F (tłumacząc to błędnie przygotowaną dokumentacją), spółka chce wymienić prawa do tych akcji (są notowane na GPW) na zarejestrowane już walory serii G. Muszą się na to zgodzić akcjonariusze na walnym, które odbędzie się 29 września. Akcje serii G będą udostępnione z utworzonego kapitału warunkowego.
Ewentualna wymiana papierów jest planem awaryjnym Sfinksa. Zostanie zrealizowany w przypadku niekorzystnej decyzji sądu (spółka wniosła apelację od odmowy rejestracji walorów serii F) lub przeciągającego się postępowania. - Aby nasi akcjonariusze nie czuli niepewności w oczekiwaniu na decyzję sądu wyższej instancji, równolegle realizujemy drugi scenariusz. Umożliwimy posiadaczom PDA ich wymianę na taką samą liczbę w pełni zarejestrowanych walorów nowej emisji serii G. Zwołanie NWZA jest pierwszym krokiem w tym kierunku - mówi Grzegorz Dąbrowski, prezes Sfinksa. Zarząd deklaruje, że do wymiany PDA na akcje serii G spółka będzie gotowa w ciągu dwóch miesięcy.