"Inwestorów zagranicznych nie ma, natomiast arbitraż powoduje ruchy w górę i w dół. Obecnie to ogon macha psem, czyli rynek terminowy nadaje kierunek rynkowi akcyjnemu i o fundamentach za bardzo nie ma mowy. Zjawiska widoczne na warszawskiej giełdzie są przez
to bardzo sztuczne" - powiedział makler w DM BZ WBK, Wojciech Wośko.
"W następnym tygodniu, do wygaśnięcia kontraktów terminowych w piątek, indeks WIG20 powinien się wahać w przedziale 2950-3000 punktów" - dodał. WIG20 oscylował dziś wokół 3000 punktów. O spadkach przesądziły zniżkujące kursy największych banków, medialnego koncernu Agora SA, czy też najchętniej dziś handlowanych
spółek surowcowych - KGHM Polska Miedź SA i PKN Orlen SA. Ogólne obroty są jednak niewielkie. PKN nie zdołał wyjść na plus, choć prezes spółki powiedział dziś Reuterowi, że firma wypracowała w wakacje wysoką sprzedaż i spodziewa się, że trzeci kwartał zamknie bardzo dobrymi wynikami.
Po sierpniowych spadkach głównych indeksów, CAIB podwyższył rekomendację dla polskiego rynku akcji do "neutralnie". Jednak CDM Pekao SA spodziewa się, że Giełda Papierów Wartościowych (GPW) pozostanie pod presją spadkową do połowy listopada, między innymi z powodu zbliżających się wyborów samorządowych.