Reklama

GPW zniżkuje za sprawą arbitrażu, nastroje niepewne

WARSZAWA, 8 września (Reuters) - W ciągu piątkowej sesji główne indeksy warszawskiej giełdy zamieniły wzrosty na spadki, powodowane nie tyle czynnikami fundamentalnymi, ile arbitrażem, za pomocą którego inwestorzy szukają zarobku na różnicy między notowaniami indeksów giełdowych, a kontraktów terminowych.

Publikacja: 08.09.2006 16:44

"Inwestorów zagranicznych nie ma, natomiast arbitraż powoduje ruchy w górę i w dół. Obecnie to ogon macha psem, czyli rynek terminowy nadaje kierunek rynkowi akcyjnemu i o fundamentach za bardzo nie ma mowy. Zjawiska widoczne na warszawskiej giełdzie są przez

to bardzo sztuczne" - powiedział makler w DM BZ WBK, Wojciech Wośko.

"W następnym tygodniu, do wygaśnięcia kontraktów terminowych w piątek, indeks WIG20 powinien się wahać w przedziale 2950-3000 punktów" - dodał. WIG20 oscylował dziś wokół 3000 punktów. O spadkach przesądziły zniżkujące kursy największych banków, medialnego koncernu Agora SA, czy też najchętniej dziś handlowanych

spółek surowcowych - KGHM Polska Miedź SA i PKN Orlen SA. Ogólne obroty są jednak niewielkie. PKN nie zdołał wyjść na plus, choć prezes spółki powiedział dziś Reuterowi, że firma wypracowała w wakacje wysoką sprzedaż i spodziewa się, że trzeci kwartał zamknie bardzo dobrymi wynikami.

Po sierpniowych spadkach głównych indeksów, CAIB podwyższył rekomendację dla polskiego rynku akcji do "neutralnie". Jednak CDM Pekao SA spodziewa się, że Giełda Papierów Wartościowych (GPW) pozostanie pod presją spadkową do połowy listopada, między innymi z powodu zbliżających się wyborów samorządowych.

Reklama
Reklama

Dom Maklerski BZ WBK w tygodniowym raporcie na temat poziomu wpływów do funduszy inwestujących na rynkach rozwijających się stwierdził natomiast, że chociaż już jest wrzesień, płynność w funduszach jest wciąż wakacyjna. W tygodniu zakończonym 6 września bilans wpływów i odpływów jest tam bliski zeru. "W średnim terminie sytuacja będzie raczej mętna, bowiem nie widać na horyzoncie zdecydowanych czynników, a wciąż mamy do czynienia z obawami o stan gospodarki amerykańskiej. Natomiast wzrost gospodarczy w Polsce zdaje się sprzyjać spółkom średniej wielkości" - powiedział zarządzający w Raiffeisen Capital Management, Mathias Siller.

((Autor: Adrian Krajewski; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama