Przyczyn dymisji nie podano. W piątkowym komunikacie BWE podał jedynie, że obowiązki prezesa będzie pełnił dotychczasowy członek zarządu Ireneusz Kasner. Można się jedynie domyślać, że rada nie była zbyt zadowolona z wyników finansowych banku. W ub.r. zamiast spodziewanych - i deklarowanych przez panią prezes - zysków bank miał stratę w wysokości 7,4 mln zł.
Bez kapitału, ale ze stratą
Zmiana w zarządzie banku może wiązać się też z nową emisją akcji BWE. W ostatni czwartek na walnym zgromadzeniu akcjonariusze uchwalili podwyższenie kapitału poprzez emisjź akcji o wartości od 50 do 100 mln zł. Z informacji "Parkietu" wynika, że emisję uchwalono z myślą o nowym inwestorze, który dokapitalizowałby bank. Dotychczasowi akcjonariusze nie są skłonni dalej w niego inwestować. A spółka potrzebuje nowych kapitałów nie tylko na bieżącą działalność, ale przede wszystkim po to, by pokryć straty z lat ubiegłych. Dwa lata temu bank obniżył kapitał zakładowy, by pokryć ujemny wynik za 2003 r., który wyniósł 78 mln zł. Wciąż niepokryte są straty za 2004 i 2005 r. Obecny poziom kapitałów własnych banku, który wynosi 40 mln zł, co plasuje BWE pod tym względem na samym końcu wszystkich banków komercyjnych w Polsce, nie pozwala na wyrównanie strat. A BWE zobowiązał się przed nadzorem bankowym, że stanie się to do końca 2007 r. Stąd czwartkowa decyzja o nowej emisji.
Prezes na emisję
Problem w tym, że w tej chwili nie widać chętnego do przejęcia banku (nowe akcje pozwoliłby kontrolować ponad połowę głosów na walnym zgromadzeniu banku). W przeszłości inwestycją w BWE interesowały się banki niemieckie, tureckie czy nawet jordański Jordan National Bank. Także była prezes deklarowała, że kilka podmiotów interesuje się BWE, ale ostatecznie do żadnej transakcji nie doszło.