Gant, dolnośląski deweloper, zamierza wyemitować ponad 1,06 mln walorów serii F. Będą stanowić 11,6 proc. w podwyższonym kapitale. Giełdowa spółka chce przejąć pełną kontrolę nad firmą zależną - Gant74. Akcje po 10 zł za sztukę, w zamian za udziały w spółce zależnej, mają objąć: Karol Antkowiak i Mirosław Bieliński. Pierwszy z nich jest obecnie największym akcjonariuszem giełdowego Ganta (ma prawo wykonywania prawie 15 proc. głosów na WZA) oraz pełni funkcję członka zarządu. Natomiast Mirosław Bieliński nie jest bezpośrednio związany z giełdową spółką.
W reakcji na informacje ze spółki, kurs Ganta zyskał wczoraj 9,2 proc. i wyniósł 9,59 zł.
Rzetelna wycena
Kapitał firmy zależnej Gant74 dzieli się na 550 udziałów o wartości nominalnej 10 tys. zł każdy. Do giełdowego Ganta należy 45,45 proc. firmy. Karol Antkowiak ma 14,55 proc. firmy zależnej, a Mirosław Bieliński - 40 proc. 300 udziałów w Gant74, które otrzyma giełdowa spółka w zamian za swoje akcje, wycenił audytor. Jego obliczenia zatwierdził biegły rewident powołany przez sąd. Eksperci wycenili jeden udział w spółce zależnej Ganta na blisko 35,4 tys. zł.
Bezpośrednia kontrola