Reklama

Surowce najtańsze od miesięcy

Cena ropy spadła wczoraj w Londynie poniżej 65 dolarów za baryłkę. Za uncję złota płacono mniej niż 600 USD. Ropa nie była tak tania od marca

Publikacja: 12.09.2006 08:56

Ceny obu tych surowców niemal w równej mierze zależne są od równowagi między podażą i popytem, co sytuacji politycznej na świecie. Dlatego oba tanieją od kilku dni. Po raz pierwszy od początku roku pojawiła się bowiem szansa rozwiązania konfliktu irańsko-amerykańskiego, i to bez użycia siły czy innych środków przymusu. Wyjątkowo energicznie zaangażowała się tym razem dyplomacja Unii Europejskiej. Wydaje się, że jej szef Javier Solana potrafił znaleźć wspólny język z głównym irańskim negocjatorem Alim Larijanim. Stanowczo przeciwne sankcjom wobec Iranu są Rosja i Chiny, a bez ich zgody Rada Bezpieczeństwa ONZ nie może ich nałożyć.

Iran mniej groźny

Uczestnicy rynku paliwowego od początku tego sporu najbardziej boją się właśnie skutków sankcji dla płynności dostaw ropy z samego Iranu, jak i całego rejonu Zatoki Perskiej. Zdają sobie doskonale sprawę ze strategicznego położenia Iranu u ujścia tej zatoki do Oceanu Indyjskiego i całkiem realnego zrealizowania przez władze w Teheranie groźby jej zablokowania. A wtedy na międzynarodowym rynku z dnia na dzień byłoby o jedną trzecią ropy mniej. Nikt nie byłby w stanie tego uzupełnić.

Ropa tanieje także dlatego, że w Stanach Zjednoczonych, które zużywają najwięcej tego surowca, skończył się już sezon urlopowy, a jeszcze nie zaczął grzewczy. Amerykanie kupują więc o wiele mniej benzyny i oleju napędowego niż w miesiącach letnich, a olej opałowy nie jest i nie będzie im jeszcze potrzebny przez co najmniej miesiąc. Nie bez znaczenia dla nastrojów na rynku paliwowym była też zapowiedź brytyjskiego BP, że koncern ten wcześniej, niż planowano, naprawi rurociąg na Alasce i tym samym przywróci pełne wydobycie z największego złoża w Stanach Zjednoczonych.

Cenom złota nie sprzyja

Reklama
Reklama

spokój

Złoto drożało w lipcu i w sierpniu przede wszystkim dlatego, że coraz wyższe ceny ropy zwiększały groźbę dużej inflacji, a walki w Libanie i zbliżający się termin ultimatum ONZ wobec Iranu podgrzewały międzynarodowe napięcie. W takich okolicznościach złoto zazwyczaj drożeje, bo wielu inwestorów zabezpiecza siź nim przed inflacją. Jest ono też postrzegane jako tzw. bezpieczna lokata, dobra na ciężkie czy niebezpieczne czasy. Wraz ze spadkiem cen ropy i międzynarodowego napięcia złoto zaczęło tanieć. Niektórzy inwestorzy też sprzedawali je wczoraj po spadku ceny poniżej 604 USD za uncję, poziomu wsparcia wyznaczonego przez wykresy analizy technicznej. Już w tym tygodniu złoto może znowu drożeć, bo przy niższych cenach zaczną je energiczniej kupować indyjscy jubilerzy, chcąc uzupełnić zapasy przed zaczynającym się za miesiąc sezonem ślubów.

Wydobycie

OPEC bez zmian

Ministrowie krajów OPEC nie zmienili poziomu wydobycia. Taka decyzja była oczekiwana, bo zwiększać produkcji nie musieli przy cenach o 16 proc. niższych niż przed miesiącem. Zmniejszenie wydobycia spowodowałoby zaś gwałtowny wzrost cen i tym samym pogorszyło koniunkturę na świecie, którą i tak już dość skutecznie schładzają rosnące stopy procentowe. Obawa przed spowolnieniem tempa wzrostu jest przyczyną trwającej od trzech dni przeceny metali, aczkolwiek dłuższych spadków nikt na tym rynku nie prognozuje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama