Szefowie czołowych banków centralnych uważają, że gospodarka światowa nadal będzie się szybko rozwijać. Jean-Claude Trichet, szef Europejskiego Banku Centralnego, i jego koledzy podczas spotkania w Bazylei, w ramach G-10, dali tym samym sygnał, że stopy procentowe będą rosły.
Wkrótce raport o kondycji gospodarki światowej ogłosi Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Według przecieków, MFW podwyższy z 4,9 proc. do 5,1 proc. prognozę wzrostu globalnego PKB w tym roku. Będzie to czwarty kolejny rok, kiedy świat bogaci się w tempie ponad 4 proc.
EBC i Bank Japonii już zapowiedziały, że będą podwyższać koszty kredytu, natomiast amerykański Fed po siedemnastu kolejnych podwyżkach w sierpniu nie zmienił oprocentowania i nie wiadomo, jak zachowa siź w najbliższym czasie.
W strefie euro od grudnia ubiegłego roku EBC już czterokrotnie podnosił główną stopę procentową i zamierza to uczynić w październiku. Bank Japonii, po kilkuletnim okresie walki z deflacją i utrzymywaniu oprocentowania blisko zera, w lipcu zmienił kurs.
Po wczorajszym spotkaniu w Bazylei Trichet powiedział, że w obecnej sytuacji bardzo ważne będzie "solidne zakotwiczenie oczekiwań inflacyjnych". Wprawdzie udało się je przyhamować w różnych rejonach świata, ale "nie ma miejsca na samozadowolenie".