Nie wszystkie spółki, które debiutują na warszawskiej giełdzie, mogą liczyć na równoczesne wprowadzenie do obrotu istniejących akcji (starej emisji) i praw do akcji nowej emisji (PDA). W niektórych przypadkach wprowadzenie "starych" papierów do obrotu będzie następowało dopiero z chwilą ich asymilacji (połączenia) z nowymi akcjami (czyli po zarejestrowaniu przez sąd podwyższenia kapitału zakładowego i po zamianie PDA na akcje).
Ma to zapobiegać ewentualnej manipulacji kursem niepłynnych akcji, co następnie utrudnia prawidłową i rzetelną wycenę praw do akcji dopiero wyemitowanych (do takich sytuacji doszło np. po zeszłorocznym debiucie spółki PC Guard i niedawnym Hyperionu).
Dotychczas GPW "opóźniała" pierwsze notowanie akcji starej emisji, gdy nie spełniały one wymogu rozproszenia, o którym mówi rozporządzenie ministra finansów z 14 października 2005 r. "w sprawie szczegółowych warunków, jakie musi spełniać rynek oficjalnych notowań giełdowych oraz emitenci papierów wartościowych dopuszczonych do obrotu na tym rynku" (w rękach inwestorów, którzy pojedynczo mają mniej niż 5 proc. akcji, powinno się znajdować łącznie przynajmniej 25 proc. akcji). Tak było np. w przypadku Inwest Consulting.
Teraz, podejmując decyzje w sprawie równoczesnego notowania akcji i praw do akcji, GPW będzie brać dodatkowo pod uwagę m.in. wielkość i strukturę oferty, strukturę własności oraz umowne zakazy sprzedaży akcji. Podejście to zostało zastosowane już w przypadku papierów One-2-One. Prawa do akcji tej firmy pojawiły się na giełdzie 22 sierpnia. Stare akcje nie trafiły jeszcze do obrotu, gdyż nie nastąpiło zarejestrowanie podwyższenia kapitału.