Po czterech kolejnych spadkowych sesjach doczekaliśmy się odreagowania. Kierunek ruchu WIG20 zgodny był z trendami światowymi - nie wiem tylko, czy tym właśnie można tłumaczyć silę naszego rynku. Lokalnie decydujące znaczenie ma trwający od początku sierpnia trend boczny i piątkowy termin wygasania kontraktów na indeks dużych spółek, gdzie do zamknięcia pozostają pozycje arbitrażystów. Te dwa czynniki sprawiają, że przynajmniej do końca tygodnia wahnięcia indeksu mogą być trochę nieskoordynowane. Z dużym prawdopodobieństwem można też przyjąć, że będą niewiarygodne.
Pretekstu dla wczorajszej zwyżki na światowych rynkach akcji szukać można w publikacji danych o lipcowym deficycie handlowym. Nie chodzi tutaj, oczywiście, o polski deficyt, który również wczoraj poznaliśmy (był znacznie większy od oczekiwań), ale dane z USA. Saldo amerykańskiego handlu zagranicznego wyniosło 68 mld USD, wobec oczekiwanych 65,5 mld USD (prognozy zawierały się w przedziale 60,5-70 mld USD) i 64,8 mld USD w czerwcu. Deficyt był najwyższy w historii, podobnie jak import towarów z zagranicy. Po serii danych wskazujących na słabnące tempo wzrostu w USA wczorajsze liczby sugerują, że konsumenci w największej światowej gospodarce wciąż mają się dobrze. Skoro tak, to nastawiona na eksport Europa też na tym skorzysta. Reakcja rynków wydaje się przesadna z dwóch powodów: po pierwsze publikacja dotyczyła lipca, a więc danych z odległej (jak na giełdowe standardy) przeszłości, po drugie w długoterminowej perspektywie amerykański deficyt jest czynnikiem, który na tempie wzrostu PKB odbija się negatywnie. Nadmiernie optymistyczna reakcja dobrze jednak wpisuje się w korekcyjny charakter zapoczątkowanej w połowie czerwca zwyżki, dla której napędem była przerwa w cyklu podwyżek amerykańskich stóp procentowych.
Wczorajsza zwyżka podtrzymuje nadzieje, że doczekamy się jednak ataku na majowe szczyty. Indeks DJ Stoxx odbił się od linii trendu wzrostowego, który opisuje ostatnie 3 miesiące notowań. Zamknięcie wypadło ponad lokalnym szczytem z piątku, co zwiększa szansę na dalszy wzrost.