"Jeżeli Trybunał Konstytucyjny, który przecież niebawem będzie orzekać - 21-go - uzna legalność powołania owej komisji, to ja podporządkuję się, oczywiście, orzeczeniu trybunału Konstytucyjnego, choć zachowam opinię, że stanie się rzecz bardzo niedobra dla możliwości obrony stabilności naszego złotego. Ale już wtedy nie miałbym innego wyjścia" - powiedział Balcerowicz w TVN24.
"Skoro było wiadomo, że 21 jest orzeczenie Trybunału, to co stało na przeszkodzie, żeby poczekać na Trybunał Konstytucyjny, nie wytwarzać tej sytuacji" - podkreślił.
Zgodnie ze swoimi zapowiedziami, Balcerowicz nie stawił się na przesłuchanie przed komisją w piątek, 15 września, kwestionując legalność powołania komisji, która ma zajmować się przekształceniami w sektorze bankowym oraz działalnością nadzoru bankowego w latach 1989-2006.
Z powodu nieusprawiedliwionej nieobecności Balcerowicza, komisja przyjęła w piątek rano wniosek o zwrócenie się do sądu o ukaranie prezesa NBP. Szefowi banku centralnego grozi kara w wysokości do 3 tys. zł.
Na pytanie, czy stawi się na posiedzeniu komisji 26 września, Balcerowicz odpowiedział: "Ja odniosę się do sytuacji po wyroku Trybunału Konstytucyjnego".