Reklama

Balcerowicz: Podporządkuję się wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws. speckomisji

Warszawa, 15.09.2006 (ISB) - Prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz zadeklarował w piątek, że jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna 21 września legalność powołania sejmowej speckomisji ds. bankowości, to on podporządkuje się temu orzeczeniu. W wywiadzie dla telewizji TVN24 nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie, czy stawi się na przesłuchaniu przed komisją w wyznaczonym już przez nią terminie 26 września.

Publikacja: 15.09.2006 12:08

"Jeżeli Trybunał Konstytucyjny, który przecież niebawem będzie orzekać - 21-go - uzna legalność powołania owej komisji, to ja podporządkuję się, oczywiście, orzeczeniu trybunału Konstytucyjnego, choć zachowam opinię, że stanie się rzecz bardzo niedobra dla możliwości obrony stabilności naszego złotego. Ale już wtedy nie miałbym innego wyjścia" - powiedział Balcerowicz w TVN24.

"Skoro było wiadomo, że 21 jest orzeczenie Trybunału, to co stało na przeszkodzie, żeby poczekać na Trybunał Konstytucyjny, nie wytwarzać tej sytuacji" - podkreślił.

Zgodnie ze swoimi zapowiedziami, Balcerowicz nie stawił się na przesłuchanie przed komisją w piątek, 15 września, kwestionując legalność powołania komisji, która ma zajmować się przekształceniami w sektorze bankowym oraz działalnością nadzoru bankowego w latach 1989-2006.

Z powodu nieusprawiedliwionej nieobecności Balcerowicza, komisja przyjęła w piątek rano wniosek o zwrócenie się do sądu o ukaranie prezesa NBP. Szefowi banku centralnego grozi kara w wysokości do 3 tys. zł.

Na pytanie, czy stawi się na posiedzeniu komisji 26 września, Balcerowicz odpowiedział: "Ja odniosę się do sytuacji po wyroku Trybunału Konstytucyjnego".

Reklama
Reklama

Posłowie koalicji wchodzący w skład komisji, na czele z jej przewodniczącym Arturem Zawiszą z Prawa i Sprawiedliwości (PiS), argumentują, że skoro komisja została powołana przez Sejm, jej działalności nie można zawiesić do momentu ewentualnego zakwestionowania jej legalności przez Trybunał Konstytucyjny - podobnie, jak to się ma z innymi aktami prawnymi przyjmowanymi przez parlament.

Balcerowicz tłumaczy swoje stanowisko dbałością o stan polskiego pieniądza - a taki obowiązek na NBP nakłada konstytucja.

"Jeżeli to [zapis w konstytucji - przyp. ISB] nie ma być na papierze, jeżeli NBP ma być w stanie wykonać ten nadzwyczaj ważny ze w względu na ludzi obowiązek, to nie można tworzyć precedensów, które w gruncie rzeczy to podważają lub uniemożliwiają" - powiedział prezes banku centralnego.

Podkreślił, że broni niezależności instytucji banku centralnego. "Przecież nie o mnie tylko tutaj chodzi, moja kadencja kończy się za cztery miesiące" - przypomniał.

Według Balcerowicza, speckomisja została powołana z inicjatywy koalicji w reakcji na to, że on - jako przewodniczący Komisji Nadzoru Bankowego (KNB) - nie uległ wiosną naciskom w kwestii udzielenia zgód związanych z planowaną przez UniCredit Italiano fuzją banków Pekao SA i BPH. (ISB)

tom/maza

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama