Reklama

Rosło zatrudnienie i wysokość kar

Jutro zacznie działać Komisja Nadzoru Finansowego. Parlament chciał, by powstała z połączenia Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) oraz Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KNUiFE). Jak rynek zapamięta KPWiG oraz KNUiFE?

Publikacja: 18.09.2006 09:28

Pierwsze posiedzenie KPW odbyło się 3 czerwca 1991 r. (trwało ponad 11 godzin). 29 sierpnia 2006 r. komisja zebrała się ostatni raz. Było to jej 340. posiedzenie.

Przez 15 lat funkcjonowania komisja miała tylko trzech przewodniczących. Pierwszym był Lesław A. Paga. Gdy we wrześniu 1994 r. Paga złożył rezygnację, jego miejsce zajął Jacek Socha. Nowy przewodniczący kierował komisją przez kolejne 10 lat. W 2004 r. został ministrem skarbu w rządzie Marka Belki. W sierpniu na jego miejsce w KPWiG powołano Jarosława H. Kozłowskiego. Zarówno Socha, jak i Kozłowski pracowali w KPW od jej powstania. Jacek Socha był dyrektorem Biura Inspekcji, a później wiceprzewodniczącym komisji. Jarosław H. Kozłowski zaczynał jako dyrektor Biura Domów Maklerskich, a potem także awansował na wiceprzewodniczącego.

22 miliony złotych kar

Gdy w listopadzie 1991 r. Komisja Papierów Wartościowych przenosiła się do budynku, w którym jest do dziś (przy placu Powstańców Warszawy), pracowały w niej 83 osoby. Teraz KPWiG ma 178 pracowników.

Komisja przeprowadziła ponad 500 postępowań i wysłała do prokuratury 523 zawiadomienia o podejrzeniu naruszenia przepisów prawa. Kary, które nałożyła na nadzorowane podmioty (towarzystwa funduszy inwestycyjnych, domy maklerskie i spółki publiczne), sięgają łącznie 22 mln zł. Dziesięciu podmiotom Komisja Papierów Wartościowych i Giełd odebrała licencję na prowadzenie działalności maklerskiej. Oprócz nadzoru rynku i tworzenia regulacji, komisja prowadziła działalność edukacyjną (zorganizowała kilkadziesiąt konferencji i seminariów, jej publikacje miały łączny nakład 122 tys. egzemplarzy).

Reklama
Reklama

"4 lutego" kontra WGI

Spośród głośnych nadużyć na rynku kapitałowym, które wpłynęły na postrzeganie nadzorcy, śmiało można wymienić dwie afery: "4 lutego" oraz WGI Domu Maklerskiego. 4 lutego 2004 r. doszło do manipulacji kursem kontraktów terminowych. Komisja zareagowała szybko i skutecznie. Zablokowała rachunek, na który trafiły zarobione na manipulacji pieniądze. Słabym ogniwem okazały się prokuratura, która długo przygotowywała akty oskarżenia, i sąd (pierwsza rozprawa jeszcze się nie odbyła).

Sprawa WGI Domu Maklerskiego w kwietniu tego roku zakończyła się odebraniem licencji nadzorowanemu podmiotowi. Pokazała jednak, że dom maklerski przez rok działał pod "czujnym okiem nadzorcy", stosując podwójną księgowość i oszukując klientów.

wykorzystano informacje z publikacji "15 lat KPWiG - historia zapisana przez obiektyw".

czerwiec 1991 r. powstaje Komisja Papierów Wartościowych (KPW)

luty 1996 r. powstaje Państwowy Urząd Nadzoru

Reklama
Reklama

Ubezpieczeń (PUNU)

styczeń 1998 R. Komisja Papierów Wartościowych zmienia nazwę na Komisja Papierów Wartościowych

i Giełd (KPWiG)

maj 1998 R. powstaje Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi (UNFE)

kwiecień 2002 R. z PUNU i UNFE powstaje Komisja

Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KNUiFE)

Reklama
Reklama

Komentarz

Ludwik Sobolewski

prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie

Komisja spisała się przyzwoicie

Komisja Papierów Wartościowych i Giełd była bardzo kompetentna w sprawach rynku kapitałowego. To jednak tylko ogólna ocena. Warto wziąć pod uwagę dwie różne, a zarazem fundamentalne funkcje KPWiG - nadzorowanie uczestników rynku i jego regulowanie. Jeśli chodzi o nadzór, to nie znajduję sytuacji, w których komisja nie sprawdziła się jako organ zapewniający bezpieczeństwo obrotu. Fakt, że polski rynek jest postrzegany jako stosunkowo bezpieczny, jest jednak tylko w części zasługą orga-nu nadzoru. O bezpieczeństwo inwestorów zawsze dbali ci, którzy inwestorów bezpośrednio czy pośrednio obsługiwali: domy maklerskie, Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych, GPW. Przypadek WGI dowodzi, że organ nadzoru nie jest w stanie działać z odpowiednią prewencyjną skutecznością, jeśli funkcjonujący na rynku podmiot świadomie wykroczy przeciw swoim profesjonalnym zobowiązaniom wobec klientów. Na pewno więc coś jeszcze pozostaje do zrobienia, jeśli chodzi o sposób sprawowania nadzoru państwowego w tego rodzaju sprawach. Jeżeli chodzi o działalność regulacyjną, to w latach 90. komisja prowadziła dialog z uczestnikami rynku, z dobrym skutkiem dla jakości powstających w tym okresie regulacji. Ostatnie lata przyniosły pod tym względem niekorzystne zmiany. Współpraca z uczestnikami rynku na polu tworzenia regulacji została ograniczona. Nie da się tego usprawiedliwić troską o neutralność i "bezstronność" regulacji. Regulacje rynku giełdowego muszą być prorozwojowe. Czy takie będą, zależy od tego, czy będą osadzone na rozumieniu potrzeb rynku i mechanizmów jego funkcjonowania. Pisanie prawa nie uwzględniającego tych potrzeb jest tylko formalnym wypełnieniem misji organu nadzorczego i regulującego. Prawdziwym wypełnieniem tej misji jest tworzenie otoczenia regulacyjnego, które wspiera i dynamizuje rozwój biznesu i gospodarki, oczywiście z poszanowaniem interesów wszystkich interesariuszy tego rozwoju. Prawo rynku finansowego jest także produktem, który może być mniej lub bardziej konkurencyjny w stosunku do regulacji na innych rynkach. Komisja będzie nadal istnieć w formie nowego organizmu. Nasz rynek giełdowy potrzebuje wsparcia ze strony regulatora - tak aby był bardziej konkurencyjny i nowoczesny. Regulacje są dla gospodarki, nie odwrotnie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama