Do końca września wyjaśni się przyszłość terminalu w Sławkowie. O możliwość zainwestowania w jego rozbudowę i eksploatację stara się osiem podmiotów, w tym największe polskie i zagraniczne firmy logistyczne. Według Adama Smolenia, wiceprezesa Centrum Zaopatrzenia Hutnictwa (do niego należy baza w Sławkowie), rozpisany w sierpniu konkurs wkracza w decydującą fazę. W jego pierwszej części, która właśnie się zakończyła, odpadły dwie firmy. - Zależy nam na jak największym wykorzystaniu potencjału terminalu jako bazy przeładunkowej dla transportu kolejowego. To będzie główne kryterium, które zaważy na wyborze inwestorów - mówi A. Smoleń. Nie ujawnia, jakie firmy starają się o wejście do Sławkowa.
O rozbudowie terminalu mówi się od kilku lat. Rząd chce, by stał się on jednym z głównym europejskich centrów przeładunkowych dla kontenerów przywożonych z Azji magistralą transsyberyjską. Dzięki wyborowi tej drogi, trafią one do odbiorców dwa razy szybciej niż w przypadku tradycyjnego transportu morskiego. Jednak zanim to będzie możliwe, konieczne są inwestycje w rozbudowę bazy, by mogła przyjąć 120 tys. ton kontenerów rocznie.
Według A. Smolenia, wybrani inwestorzy rozpoczną pracę już na początku przyszłego roku. - Okres zimowy chcemy wykorzystać na załatwienie niezbędnych pozwoleń - mówi. Liczy, że wraz z zakończeniem inwestycji, zwiększy się liczba przewożonych ładunków, tym bardziej że inwestorzy skorzystają z ulg podatkowych. Do dyspozycji bowiem będą mieli czźść z 50 ha terminalu, które dwa lata temu zostały włączone do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. CZH chce, by tam powstały ich inwestycje.
Baza jest obecnie używana do przeładunku materiałów sypkich, przywożonych z Rosji. Ponadto kilka razy w tygodniu kursuje pociąg z kontenerami i naczepami do TIR-ów do Antwerpii. Część ładunków trafia także tzw. szerokim torem do terminalu Liski na Ukrainie. CZH należy w 76 proc. do Agencji Rozwoju Przemysłu.