W zeszłym roku aktywa sektora bankowego w Europie Środkowo--Wschodniej zwiększyły się o 31,3 proc., po tym jak w 2004 r. tempo wzrostu było o połowę mniejsze - wynika z raportu przygotowanego przez austriacki bank Raiffeisen.
Rynek
słabo nasycony
Teraz banki w regionie kontrolują aktywa o wartości 846 miliardów euro. Ale za dwa lata będzie to już kwota dwa razy większa, natomiast w 2014 r. aktywa wyniosą 3,7 bln euro - mówią prognozy Austriaków.
To nic dziwnego, bo rynek bankowy szczególnie w takich krajach jak Białoruś czy Rumunia jest słabo rozwinięty. Na przykład portfel kredytów dla ludności (stanowi 5-6 proc. PKB) musiałby wzrosnąć tam nawet dziesięciokrotnie, żeby osiągnąć średni poziom notowany w krajach strefy euro (ponad 50 proc. PKB). - Taka sytuacja stwarza bankom w regionie mnóstwo możliwości - podkreślają autorzy raportu. Dla przykładu, w zeszłym roku wartość aktywów banków na Ukrainie wzrosła aż o 91 proc., a na Białorusi - o 63 proc. Najwolniej rynek rozwijał się na Węgrzech i w Polsce (15 proc.).