Reklama

Trwa bankowy boom

W ciągu dwóch lat rynek bankowy w krajach regionu może powiększyć się dwukrotnie

Publikacja: 18.09.2006 10:10

W zeszłym roku aktywa sektora bankowego w Europie Środkowo--Wschodniej zwiększyły się o 31,3 proc., po tym jak w 2004 r. tempo wzrostu było o połowę mniejsze - wynika z raportu przygotowanego przez austriacki bank Raiffeisen.

Rynek

słabo nasycony

Teraz banki w regionie kontrolują aktywa o wartości 846 miliardów euro. Ale za dwa lata będzie to już kwota dwa razy większa, natomiast w 2014 r. aktywa wyniosą 3,7 bln euro - mówią prognozy Austriaków.

To nic dziwnego, bo rynek bankowy szczególnie w takich krajach jak Białoruś czy Rumunia jest słabo rozwinięty. Na przykład portfel kredytów dla ludności (stanowi 5-6 proc. PKB) musiałby wzrosnąć tam nawet dziesięciokrotnie, żeby osiągnąć średni poziom notowany w krajach strefy euro (ponad 50 proc. PKB). - Taka sytuacja stwarza bankom w regionie mnóstwo możliwości - podkreślają autorzy raportu. Dla przykładu, w zeszłym roku wartość aktywów banków na Ukrainie wzrosła aż o 91 proc., a na Białorusi - o 63 proc. Najwolniej rynek rozwijał się na Węgrzech i w Polsce (15 proc.).

Reklama
Reklama

Podobnie jak w innych krajach, także i u nas dynamika zależała od rozwoju segmentu detalicznego. Analitycy Raiffeisena dostrzegli przede wszystkim duży wzrost wartości kredytów hipotecznych udzielanych w obcych walutach.

UniCredit rozdaje karty

Po fuzji z niemieckim HVB niekwestionowanym liderem na rynku bankowym w naszym regionie jest włoska grupa UniCredit. U nas kontroluje banki Pekao i BPH, a ogółem działa w 15 krajach regionu. Jej aktywa mają wartość ponad 72 mld euro (warto jednak zaznaczyć, że większe ma rosyjski gigant Sbierbank).

Także w 15 krajach obecny jest Raiffeisen International, ale w kategorii wielkości aktywów wystźpuje na trzecim miejscu, a wyprzedza go (również austriacki) Erste Bank, który silną pozycję ma m.in. na Węgrzech. Czwarta pod względem aktywów jest belgijska grupa KBC (w Polsce ma Kredyt Bank).

"Multinarodowe" są też włoska grupa Banca Intesa i francuska Societe Generale, które działają w ośmiu krajach naszego regionu. Również w ośmiu placówki ma węgierski OTP Bank, który jako jedyny z regionu dotrzymuje kroku w ekspansji zachodnim potentatom. Obecnie aktywa węgierskiej instytucji wynoszą 23,5 mld euro (podobne ma PKO BP).

Kończy się prywatyzacja

Reklama
Reklama

Powoli wyczerpują się możliwości ekspansji w krajach regionu - poza Rosją, Białorusią i Ukrainą - poprzez udział w prywatyzacji. Do rozstrzygnięcia został jeden przetarg: na rumuński bank CEC. Z rywalizującej dwójki National Bank of Greece i OTP Banku więcej szans daje się Grekom, którzy z Węgrami wygrali także starcie o prywatyzowany serbski Voj-vodjanska banka. Ten ostatni przetarg został rozstrzygnięty w minioną środę.

Analitycy Raiffeisena podkreślają, że zachodnie banki są bardzo łakome na przejęcia, ponieważ strategia budowy sieci od podstaw i stopniowego zdobywania klientów jest bardzo kosztowna i czasochłonna. Teraz do wzięcia będą jedynie banki, które nie są strategiczne dla swoich inwestorów. Ale będzie trzeba za nie słono zapłacić.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama