Ministrowie finansów i szefowie banków centralnych siedmiu potęg przemysłowych w Singapurze, w miniony weekend ponownie wezwali Chińską Republikę Ludową i inne kraje, mające duże nadwyżki w obrotach bieżących, by zwiększyły elastyczność mechanizmów walutowych. Z takim samym apelem kraje G7 zwróciły się w kwietniu tego roku. Chodzi o to, aby waluty niektórych państw, głównie zaś Chin, nie były sztucznie utrzymywane na zbyt niskim poziomie wobec amerykańskiego dolara czy euro. Wycena juana nadmiernie odbiegająca od rynkowej m.in. zwiększa konkurencyjność chińskiego eksportu na rynku amerykańskim i powiększa deficyt USA w handlu z Chinami. W ubiegłym roku wyniósł on 202 miliardy dolarów.
Zhou Xiaouchan, szef Ludowego Banku Chin, zapewnił, że jego kraj jest skłonny rozważyć dobre propozycje w tym zakresie,
Po raz pierwszy w spotkaniu "siódemki" uczestniczył Henry Paulson, nowy sekretarz skarbu USA. W tym tygodniu, po zakończeniu sesji Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego wybiera się do Pekinu. Paulson chce, aby zreformowany MFW wzmocnił nadzór nad kursami walutowymi, bo to jest jego głównym zadaniem.
Bloomberg, Reuters