Urząd Komunikacji Elektronicznej wszczął wczoraj postępowanie o nałożenie kary na Telekomunikację Polską. Spółka w wyznaczonym przez regulatora terminie nie zaczęła świadczyć usługi hurtowej sprzedaży abonamentu (WLR) na rzecz Tele2 Polska.
Kara za 2-3 tygodnie
Wprowadzony lipcu br. WLR miał umożliwić szybszą liberalizację rynku telefonii stacjonarnej. Zgodnie z decyzją UKE, TP miała dwa miesiące na wdrożenie usługi. Termin minął w ubiegły czwartek. Kilka dni wcześ-niej spółka informowała, że nie jest w stanie wywiązać się z tego zobowiązania i potrzebuje ośmiu miesięcy na przygotowania. - Postępowanie zakończymy za 2-3 tygodnie - mówi Anna Streżyńska, prezes UKE. Dodaje, że urząd nie ma innego niż kara sposobu na zmuszenie spółki do wykonania jego decyzji. Już w poprzednim tygodniu ostrzegała, że może sięgnąć nawet po maksymalny wymiar kary - 3 proc. ubiegłorocznych przychodów TP - co oznaczałoby kwotę ponad 300 mln zł. Zdania nie zmieniła.
Regulator traktuje sprawę priorytetowo. Wprowadzenie WLR było jednym z głównych punktów programu A. Streżyńskiej. Według niej, miało umożliwić operatorom alternatywnym konkurowanie z TP i przyczynić się do spadku cen. Teraz to wszystko oddala się w czasie.
Już 10 mln zł dziennie