Reklama

Scania nie chce Mana

Rada nadzorcza szwedzkiej spółki odrzuciła ofertę niemieckiego konkurenta, oferującego 9,6 miliarda euro za przejęcie nad nią kontroli

Publikacja: 19.09.2006 09:16

Niemiecki Man, producent autobusów i ciężarówek, w poniedziałek rano ujawnił cenę, jaką chciałby zapłacić za przejęcie szwedzkiej Scanii. W swoich akcjach i gotówce zaoferował 9,6 mld euro (12,2 mld dolarów), a więc kwotę niewiele różniącą się od wcześniejszych szacunków analityków, którzy mówili o 9,4 mld euro.

Już wcześniej kontrolowany przez rodzinę Wallenbergów Investor, szwedzki udziałowiec Scanii, informował, że interesuje go wyłącznie gotówka, a nie akcje Mana, dlatego jego reakcja na propozycję firmy z Monachium nie wzbudziła specjalnego zdziwienia.

Jednomyślna decyzja

Scania powiedziała "nie". Jej rada nadzorcza w tej kwestii była jednomyślna, chociaż pojawiły się informacje, że Bernd Pischetsrieder, szef Volkswagena, największego udziałowca szwedzkiej firmy, opowiada się za aliansem z Manem. Investor oświadczył, że cena jest zbyt niska, a Volkswagen dodał, że propozycja Mana nie uwzględnia jego priorytetów.

Man chciałby zapłacić za jeden walor Scanii 48 euro (442 korony szwedzkie), z czego 38,35 euro w gotówce. Oznacza to prawie 40-proc. premię w stosunku do średniej ceny z trzech miesięcy.

Reklama
Reklama

Hakan Samuelsson, Szwed przez wiele lat pracujący w Scanii, a od początku ubiegłego roku kierujący Manem, uważa, że obie firmy doskonale do siebie pasują. Ich łączna sprzedaż na rynku europejskim jest wyższa niż dotychczasowych liderów - DaimlerChryslera i Volvo. Integracja obu firm, według wyliczeń Mana, kosztowałaby 150 milionów euro w ciągu dwóch lat. Roczne przychody ze sprzedaży połączonej firmy wyliczono na 18,5 miliarda euro, zysk operacyjny zaś na 1,4 mld euro.

Transakcja ma sens

Monachijski koncern nie przewiduje zamykania fabryk, ale chciałby w ciągu trzech lat zredukować koszty o pół miliarda euro. - Pod względem przemysłowym taka transakcja ma sens - sądzi Salah Sendik z Richelieu Finance. Teraz, jak twierdzi, oferta Mana nabiera wrogiego charakteru. Nie wyklucza podwyższenia ceny przez niemiecką firmę. Liczy na to wielu inwestorów giełdowych, którzy wczoraj przed południem wywindowali kurs akcji Scanii o 7,4 proc., do 456 koron. Z kolei walory Mana taniały o 3,5 proc.

Bloomberg, CNNMoney. com

Ford-GM

Były rozmowy

Reklama
Reklama

Amerykańskie kolosy samochodowe prowadziły rozmowy o połączeniu firm bądź o sojuszu strategicznym. Taką informację podały wczoraj agencje prasowe za specjalistyczną publikacją "Automotive News". Z różnych źródeł pismo dowiedziało się, że przedstawiciele General Motors i Forda nawiązali kontakty już po tym, jak Carlos Ghosn, szef Renault i Nissana, przedstawił plan współpracy swoich spółek z GM, światowym liderem pod względem liczby sprzedanych pojazdów. Według "Automotive News", nie jest jasne, kto był inicjatorem rozmów GM z Fordem, ale niektóre źródła wskazały na Ricka Wagonera, dyrektora generalnego General Motors. Obecnie firmy te nie prowadzą rozmów.

W połowie października kończy się zadeklarowany przez Ghosna trzymiesięczny okres oceny możliwości współpracy GM z Renault i Nissanem. Wówczas zostanie podjęta decyzja o ewentualnym sojuszu tych producentów. Pomysłodawcą jest Kirk Kerkorian, największy indywidualny inwestor GM.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama