HVB, który w ubiegłym tygodniu za 77,5 proc. udziałów w austriackim BACA oraz za akcje kilku mniejszych wschodnioeuropejskich banków otrzymał od kontrolującego spółkę włoskiego UniCredit 13,6 mld euro (przełożyło się to na zapis księgowy w wysokości 6,5 mld euro), chce inwestować w Niemczech, krajach Beneluksu i w Skandynawii.
- Planujemy przejęcia. Szczególnie będziemy się przyglądać krajowemu rynkowi i analizować, jakie są możliwości zewnętrznego wzrostu - mówi Wolfgang Sprissler, prezes HVB. Ostatnie lata w kwestii rozwoju przypominały "jazdę z zaciągniętym hamulcem ręcznym" - dodaje. Teraz ekspansja nabierze tempa, bo środki pozyskane ze sprzedaży aktywów dla UniCredit Sprissler chce wydać w ciągu dwóch, maksimum trzech lat.
Monachijska spółka, która jest dobrze reprezentowana w południowych Niemczech, chce być bardziej widoczna w północnych landach. HVB próbował przejąć Berliner Bank oraz Norisbank, jednak w obu przypadkach przegrał rywalizację z konkurentami. Teraz pożyczkodawca z Bawarii interesuje się Landesbankiem Berlin, który za około 4 mld euro zostanie w przyszłym roku wystawiony na sprzedaż. Sprissler jest świadom, że również w tym przypadku nie będzie łatwo przejąć konkurenta, ponieważ chętnych na spółkę jest wielu. Oferty kupna może złożyć Commerzbank, zagraniczni pożyczkodawcy, a także inwestorzy spoza branży.
Na rynku skandynawskim HVB działa na niewielką skalź w Norwegii, a spośród krajów Beneluksu jest reprezentowany tylko w Luksemburgu. Teraz chce mocniej zaistnieć w obu tych rejonach. Sprissler zapowiada, że ważnym produktem, który HVB chce zaoferować, będą kredyty na budowę statków.
ftd.de, handelsblatt.de