"Ja nie chcę powiedzieć, że ja myślę o wyborach. Pan Lepper nieustannie myśli o wyborach, ja tylko stwierdzam, że tak dalej się nie da rządzić i jednocześnie przyjmuję do wiadomości, że pan Lepper tęskni za wyborami, czyli chce znów postawić wszystko na jedną kartę" - powiedział Kaczyński w wywiadzie dla radiowej Jedynki.
Na pytanie, kiedy grożenie wyborami się skończy, premier odpowiedział: "Powinno to się skończyć bardzo szybko, w tą albo w tą".
"[To kwestia] co najwyżej niewielkiej ilości tygodni, a może nawet dni" - dodał.
Przedstawiciele Samoobrony ogłosili w weekend, że według ich informacji Prawo i Sprawiedliwość (PiS) przygotowuje wniosek o skrócenie kadencji Sejmu, który chce złożyć na najbliższym posiedzeniu izby, zaczynającym się w środę. Wybory parlamentarne miałyby się odbyć 26 listopada, razem z druga tura wyborów samorządowych. Kilku liderów PiS zdementowało te informacje.
Kaczyński zażądał od swojego koalicjanta ostatecznej deklaracji, czy chce pozostać w rządzie.