"Rozmawiałem z panią premier i pani premier mi powiedziała, że prawie na pewno się zdecyduje. Jest tak, że ona mi nie powiedziała na 100%(...), ja może byłem nazbyt pochopny, bo jeszcze margines innej decyzji został zostawiony, ale wydaje mi się - można by powiedzieć z duchowego przekazu - jaka ta decyzja jest" - powiedział Kaczyński w wywiadzie dla radiowej Jedynki.
Premier wyjaśnił, że obecnie "sytuacja prawna jest taka, że powołać do rządu może tylko urzędujący prezydent, nie ma instytucji ministra stanu, który miał kiedyś prawo zastępować prezydenta w takiej sytuacji"
Prezydent wróci dopiero w czwartek, dodał. "To jest kwestia techniczna" - zapewnił.
Na początku września Sąd Lustracyjny w Warszawie uznał, że oświadczenie lustracyjnej Zyty Gilowskiej jest zgodne z prawdą. Gilowska została oskarżona o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa przez zastępcę Rzecznika Interesu Publicznego, czego efektem była jej dymisja ze stanowiska wicepremiera i ministra finansów w końcu czerwca.
Po ogłoszeniu (nieprawomocnego jeszcze) wyroku premier Jarosław Kaczyński powtórzył zaproszenie i zapowiedział, że Gilowska mogłaby powrócić w ciągu kilku dni. (ISB)