"Finanse publiczne wymknęły się obecnie spod kontroli" - powiedziała cytowana przez środowe wydanie dziennika Mlada fronta Dnes Michaela Erbenova. Projekt przyszłorocznego budżetu Czech zakłada, że deficyt sektora finansów publicznych wzrośnie wówczas do 4,6 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB) wobec zakładanego wcześniej poziomu 3,3 procent PKB oraz 3 procent PKB wymaganego przy akcesji do strefy euro.

Zdaniem przedstawicieli czeskich władz, w tym premiera kraju Mirka Topolanka oraz szefa banku centralnego Zdenka Tumy, planowana przez poprzednie władze akcesja do eurolandu w 2010 roku jest wobec tego nierealna.

"Strategia (dotycząca przyjęcia euro) nie została zrealizowana i teraz powinniśmy się zastanowić przede wszystkim nad przyczynami takiej sytuacji, a nie mówić tylko o nowej dacie" - podkreśliła Erbenova.

"Nadszedł czas, aby na serio przedyskutować nową strategię dotyczącą euro" - dodała. Członkini rady zaznaczyła jednak, że wyznaczenie nowej daty planowanego przyjęcia wspólnej waluty będzie miało sens dopiero po zrealizowaniu przez czeskie władze programu reform w sektorze opieki zdrowotnej, systemie emerytalnym oraz szeroko rozumianych finansach publicznych.

((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Paweł Florkiewicz; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))