Reklama

Spór o markę Igristoje

Publikacja: 21.09.2006 07:42

Największy w Polsce producent win musujących został pozwany przez firmę Korporacja Poli-Service. Chce od Ambry 110 mln zł odszkodowania za bezprawne używanie nazw "Russkoje Igristoje" i "Mołdawskoje Igristoje". Spółka ma też zaprzestać dalszej sprzedaży win pod tymi markami. Zdaniem Poli-Service nazwy te mogą wprowadzić w błąd konsumentów, ceniących sobie lub darzących sentymentem radzieckie wina pod nazwą "Sovetskoe Igristoje", które były hitem eksportowym w latach 70. i 80.

Nie wiadomo, dlaczego o ochronę marki "Sovetskoe Igristoje" zabiega nieznana dotychczas na rynku firma. Nam również nie udało się "namierzyć" powoda. - Według moich informacji, Poli-Service jest spółką, która zawiesiła działalność - mówi Damian Ziąber, rzecznik Ambry. Od razu zaznacza, że giełdowa firma będzie się domagała oddalenia powództwa. - Większość postawionych zarzutów uważam za bezpodstawne, a niektóre wręcz za nie mające związku z rzeczywistością - dodaje. Na przykład Poli-Service nie wykazał w pozwie, że kiedykolwiek posiadał czy wykonywał prawa do oznaczenia "Sovetskoe Igristoje". - Podają co prawda, że współpracują z jakimiś firmami z byłego Związku Radzieckiego, które mają prawa do tego oznaczenia. Nie przedstawili jednak żadnych dokumentów, które by je potwierdzały na rynku polskim - twierdzi Ziąber. W Rosji i państwach byłego ZSRR sprawa praw do nazwy "Igristoje" nie jest uregulowana. Wina takie produkowało wiele zakładów, część robi to do dziś. Rzecznik Ambry zbija też zarzuty, dotyczące np. podobieństwa etykiet: - Nasze są opisane po polsku, podany jest producent i miejsce wytwarzania w Biłgoraju, więc trudno o jakąkolwiek pomyłkę.

Dlaczego Poli-Service domaga się odszkodowania dopiero teraz? Ambra produkuje swoje "Igristoje" już kilkanaście lat. Ma też zarejestrowane w Polsce obie marki. Sprzedaż tych win stanowi około 5 proc. przychodów firmy (czyli ok. 10 mln zł rocznie). - To produkt tani, a marża brutto na nim jest wręcz symboliczna i wynosi kilkaset tys. zł - mówi Ziąber.

Ambra nie jest jedynym producentem win musujących firmowanych jako "Igristoje". W Polsce jest ich co najmniej kilkunastu. Ziąber uważa, że Ambra kontroluje tylko około 5 proc. tego, wartego sto kilkadziesiąt milionów złotych rynku. Na razie nie wiadomo, czy inni wytwórcy "Igristoje" otrzymali podobne pozwy.

Komentarz

Reklama
Reklama

Michał Chmielewski

"Parkiet"

Inwestorzy się nie przejęli

Odszkodowanie w wysokości 110 mln zł, jakiego żąda nieznana firma od giełdowej spółki za rzekomo naruszone prawa do marki "Sovetskoe Igristoje", to ogromna kwota. Zwłaszcza gdy ją porównamy z kapitałami własnymi Ambry, które na koniec czerwca wynosiły 153 mln zł, czy aktywami sięgającymi 238 mln zł. Gdyby spółka musiała zapłacić odszkodowanie, z pewnością nie pozostałoby to bez wpływu na jej kondycję finansową, a szczególnie dalszy rozwój. Nie dziwi więc, że kurs spadł 3,3 proc., ale reakcję rynku trudno uznać za nerwową.

Po pierwsze obroty akcjami nie przekroczyły 50 tys. zł, po drugie spadały także notowania innych spółek. Nic nie wskazuje, by Ambra ewentualną sprawę mogła przegrać. Nie musi nawet do niej dojść,

bo sąd może pozew

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama