Czwartkowa sesja na hurtowym rynku obligacji skarbowych rozpoczęła się w dobrych dla inwestorów nastrojach, pomimo wciąż niepomyślnych wiadomości płynących ze stolicy Węgier i psujących nastrój na emerging markets. Jednak we wczesnych godzinach popołudniowych na rynek zaczęły napływać informacje o zaostrzającym się kryzysie w koalicji rządzącej. Rysujący się w takim wypadku scenariusz rozwiązania parlamentu, a co za tym idzie wcześniejszych wyborów, to jeden z najpoważniejszych czynników ryzyka, którego obawiają się inwestorzy na rynkach finansowych. W efekcie zleceń sprzedaży, jakie napłynęły na rynek, ceny obligacji zaczęły spadać, a największe spadki dotknęły najbardziej płynnych serii pięcio- i dziesięcioletnich, czyli posługując się fachową nomenklaturą mieliśmy do czynienia z wystromieniem się krzywej
dochodowości. Rentowność papierów 10-letniej serii DS1015 wzrosła z 5,40 proc. rano do 5,45 proc.
na zamknięcie notowań, 5-letniej serii PS0511
- z 5,22 proc. do 5,30 proc, natomiast 2-letniej serii OK0808 pozostała bez zmian na poziomie 4,86 proc.