Reklama

Pięćdziesiąt debiutów w zasięgu ręki

Pięćdziesięciu giełdowych debiutów w ciągu roku spodziewali się w styczniu przedstawiciele domów maklerskich. Wiele wskazuje na to, że te prognozy się spełnią

Publikacja: 22.09.2006 09:12

Na początku roku ówczesny prezes warszawskiej giełdy Wiesław Rozłucki ostrożnie szacował, że na parkiecie może się pojawić około 20 spółek. Te oczekiwania okazały się bardzo ostrożne.

21 września na giełdzie zadebiutowała 20. spółka - AB. Kapitał, który tegoroczni debiutanci zebrali od inwestorów, przekroczył 680 mln zł (średnio 34 mln zł na spółkę). Oprócz nowych emisji, firmy te sprzedawały także akcje wcześniej wyemitowane. Razem z nimi wartość ofert na rynku pierwotnym wyniosła 1,1 mld zł (55 mln zł na spółkę). Tegoroczne oferty są więc stosunkowo małe. Dla porównania, przeciętna wartość oferty w 2005 r. była prawie dwa razy wyższa. Wtedy na parkiecie pojawiły się jednak takie tuzy, jak PGNiG (oferta opiewająca na 2,7 mld zł) i Lotos (ponad 1 mld zł).

Największe tegoroczne emisje akcji przygotowały spółki, które już są notowane na giełdzie. GTC sprzedał papiery warte prawie 0,5 mld zł (transakcje obsługiwały CDM Pekao oraz ING Securities). Emisję akcji Biotonu wartą ponad 350 mln zł uplasował natomiast CA IB Securities.

Zmarnowany na rynku ofert publicznych był pierwszy kwartał. Wtedy na parkiecie nie pojawiła się ani jedna spółka (pierwsza - North Coast zadebiutowała 10 kwietnia). Za taki stan rzeczy obwiniana była zmiana regulacji rynku kapitałowego, do której doszło pod koniec 2005 r. (ustawę Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi zastąpiły wtedy trzy nowe ustawy: o obrocie instrumentami finansowymi, o ofercie i o nadzorze).

Famur zainkasował najwięcej

Reklama
Reklama

Największą pierwotną ofertę publiczną (jej organizatorem był Mercurius Dom Maklerski, a akcje oferował dodatkowo Millennium Dom Maklerski) przeprowadziła w tym roku Fabryka Maszyn Famur. Sprzedała ona papiery o wartości blisko 300 mln zł. Famur specjalizuje się w produkcji maszyn i sprzętu dla górnictwa. Drugą pod względem wielkości (95 mln zł) była oferta firmy Astarta Holding. Ten działający na rynku ukraińskim producent cukru pojawił się na warszawskiej giełdzie jako spółka prawa holenderskiego (m.in. ze względów podatkowych). Emisję Astarty obsługiwał ING Securities. Kilka milionów złotych mniej warta była przeprowadzona przez Centralny Dom Maklerski Pekao oferta Sfinksa (prowadzi sieć restauracji Sphinx i Chłopskie Jadło), który wcześniej notowany był na CeTO.

DM PKO BP najaktywniejszy

W tym roku, licząc do końca września, najwięcej spółek wprowadził na GPW Dom Maklerski PKO BP. Pracował on przy ofertach spółek Qumak-Sekom, Interferie, Action, eCard (wspólnie z DM Capital Partners i BM BPH) i Pamapol (głównym organizatorem był Dom Maklerski Ipopema, DM PKO BP był współoferującym). Wartość ofert publicznych tych pięciu spółek przekroczyła 220 mln zł. Dom Maklerski PKO BP był też liderem, jeżeli chodzi o liczbę firm wprowadzonych na GPW w 2005 r. (6 z 35).

Cztery spółki wprowadził na parkiet w tym roku Dom Maklerski IDMSA (Bankier. pl, Gino Rossi, Hyperion, One-2-One). Jeżeli spełnią się plany DM PKO BP i IDMSA dotyczące liczby firm, które wprowadzą na parkiet w kolejnych miesiącach (odpowiednio trzy i sześć), to na koniec roku pałeczka lidera przejdzie w ręce IDMSA.

Jeżeli oceniając aktywność domów maklerskich na rynku IPO zamiast kryterium ilościowego przyjmiemy wartościowe, to najlepiej wypada w tym roku Millennium Dom Maklerski. Zrealizowane przez niego trzy oferty opiewały na 375 mln zł.

Tylko domy maklerskie działające na giełdzie zapowiadają, że wprowadzą na parkiet przynajmniej 28-31 spółek. Co jest jednak ważniejsze - ich oferty publiczne będą miały znacznie większą wartość niż dotychczasowe. Największe transakcje (dla 2-3 spółek) zapowiada CA IB Securities. Razem mogą one mieć wartość od 1,5 do 2 mld zł. Wśród spółek, z którymi będzie współpracował ten broker, wymieniana jest m.in. Multimedia Polska. CA IB realizował ostatnio oferty publiczne spółek AB i Asseco Slovakia.Duże oferty

Reklama
Reklama

nie zaszkodzą notowaniom

W dużych ofertach zamierza uczestniczyć Centralny Dom Maklerski Pekao. Złożył on już do Komisji Papierów Wartoś-ciowych i Giełd (obecnie Komisji Nadzoru Finansowego) prospekt firmy Dom Development. Wartość tej oferty jest szacowana na 300-400 mln zł. CDM liczy, że spółka wejdzie na giełdę do końca października. Pod znakiem zapytania stanęło natomiast tegoroczne IPO firmy 5E Holding. Łączna wartość ofert publicznych, w których udział zamierza wziąć CDM Pekao, jest szacowana na około 3 miliardy złotych (najprawdopodobniej CDM będzie uczestniczył w niektórych IPO razem z CA IB).

Zdaniem Jacka Radziwilskiego, dyrektora zarządzającego CDM Pekao, tak duża podaż na rynku pierwotnym nie grozi przeceną na rynku wtórnym. - Wciąż mówimy o ofertach wartych kilka miliardów złotych, wobec dziennych obrotów na GPW sięgających miliarda złotych, zatem nie postrzegam tego jako zagrożenia dla notowań akcji już notowanych - powiedział.

Sześć spółek chce wprowadzić do końca roku na GPW DM IDMSA (Infovide, Arteria, Gadu Gadu, Laboratorium Kolastyna, Monnari Trade oraz NTT System). Ich oferty mają mieć łączną wartość od 200 do 250 mln zł. IPO dla dwóch spółek zamierza zorganizować DM BOŚ (Makrum i Netmedia) oraz Biuro Maklerskie BISE (Źurawie Wieżowe oraz M2M).

Także licencjonowane podmioty, które na razie nie pośredniczą w obrocie na rynku wtórnym giełdy, zamierzają wprowadzić na ten rynek kilka nowych przedsiębiorstw. Jacek Lewandowski, prezes Domu Maklerskiego Ipopema, zapowiada dwie oferty. Jedna z nich - Bakallandu - będzie miała wartość od 25 do 30 mln zł. Również dwóm spółkom w wejściu na giełdę ma pomóc Dom Maklerski Capital Partners. Andrzej Przewoźnik, dyrektor inwestycyjny z tej firm, twierdzi, że sprzedadzą one akcje za 10-30 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama