Carlos Ghosn, cudotwórca rynku motoryzacyjnego, podobno oddala się od General Motors, bo rozmowy o ewentualnej współpracy tego koncernu z kierowanymi przez Brazylijczyka Renaultem i Nissanem nie rokują sukcesu.
Zza horyzontu wyłania się alternatywna konfiguracja tych firm z Fordem jako ich przyszłym partnerem.
Trzy miesiące oceniania
W połowie października mija 90-dniowy okres, w którym Renault, Nissan i General Motors mają zakończyć ocenę możliwości współpracy. Rozmowy toczą się z inspiracji Kirka Kerkoriana, największego indywidualnego akcjonariusza GM, który uważa, że Carlos Ghosn, uzdrowiciel Nissana, jest menedżerem zdolnym postawić na nogi amerykańskiego kolosa, tracącego rynek i ponoszącego straty.
Z dotychczasowych kontaktów nieoficjalnie wynika, że GM i jego rozmówcy mają różne wizje współpracy, która miałaby się koncentrować na rynkach wschodzących, jak Chiny, Brazylia i Rosja.