Telekomunikacja Polska poszuka wszelkich możliwych środków prawnych, aby zmienić niekorzystny dla siebie wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, który zdecydował, że zwycięzcą w przetargu na sieć łączności dla Ministerstwa Sprawiedliwości jest konsorcjum Crowley Data Poland.

Według Mariusza Gacy, dyrektora ds. klientów kluczowych w TP, oferta konsorcjum Crowley Data Poland nie odpowiada wymaganiom Ministerstwa Sprawiedliwości. - Resort dostanie produkt, którego nie zamawiał, nie działający dla aplikacji, których używa i na pewno droższy niż wynosi wartość przetargu - powiedział przedstawiciel TP. Powoływał się przy tym na opinie niezależnych ekspertów i wyroki zespołu arbitrów przy prezesie Urzędu Zamówień Publicznych. Dodał, że sąd, wydając wyrok, "kompletnie nie oceniał wartości merytorycznej oferty". Jego zdaniem, taka ocena dyskredytowałaby ofertę Crowley Data Poland.

Piotr Wieczorkiewicz, wiceprezes zwycięskiej spółki, nie zgodził się z wynikami ekspertyz, na które powoływali się przedstawiciele TP.

Przetarg na sieć łączności o wartości ponad 80 mln zł został ogłoszony w maju 2004 roku. Z powodów proceduralnych resort sprawiedliwości unieważnił wszystkie oferty, poza jedną - TP. Crowley Data Poland odwołał się do Sądu Arbitrażowego Urzędu Zamówień Publicznych, a następnie do warszawskiego Sądu Okręgowego. W lutym br. Ministerstwo Sprawiedliwości ogłosiło jego konsorcjum zwycięzcą.

PAP