Wczorajsza sesja znów dała powody do radości graczom inwestującym w akcje Getinu Holding. Kurs akcji spółki, kontrolowanej przez znanego wrocławskiego biznesmena Leszka Czarneckiego, ustanowił wczoraj kolejny rekord, zatrzymując się na poziomie 12 zł, po 8,6-procentowym wzroście. Cenę podbiła nieoficjalna informacja o bliskim ujawnieniu szczegółów zagranicznych planów Getinu i o dobrych wynikach spółki za 3 kwartał.

Dzisiaj odbędzie się bowiem druga część nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy wrocławskiej spółki. W porządku obrad znalazło się przede wszystkim głosowanie nad kolejnym już podwyższeniem kapitałów Getinu Holding. Ma ono właśnie związek z planami zagranicznej ekspansji spółki, na Rosję i Ukrainę. Emisje zaplanowano w formie warrantów na akcje. Takie rozwiązanie budzi zastrzeżenia części mniejszościowych akcjonariuszy Getinu. Commercial Union OFE BPH CU WBK (ma 9,93 proc. akcji) zażądało nawet przerwania WZA, by zbadać zgodność inwestycji w warranty z regulacjami dotyczącymi lokat funduszy emerytalnych. Zdaniem, funduszu planowana emisja może naruszyć prawa części akcjonariuszy Getinu.

Wątpliwości części udziałowców nie przeszkadzają jednak głównemu właścicielowi w realizacji zagranicznych planów Getinu. Potwierdziły się bowiem informacje "Parkietu" o zaproszeniu przez Leszka Czarneckiego do współpracy Barnarda Afeltowicza. W ostatni weekend obaj panowie podpisali porozumienie co do powołania nowej spółki zależnej holdingu Getin International, która będzie odpowiadała za zagraniczną ekspansję wrocławskiej spółki (w planach jest m.in. zakup licencji na prowadzenie działalności na terenie Rosji). W nowej spółce Afeltowicz będzie piastował stanowisko prezesa oraz będzie miał prawo do objęcia jednej czwartej udziałów w Getinie International. Taki model biznesu z odstąpieniem części udziałów zarządzającym menedżerom Getin testował już w przeszłości. Tak było z rosyjską spółka leasingową Carcade (docelowo ma ona być częścią Getinu International) czy ze wchodzącym w skład holdingu Noble Bankiem.