"Aktywność inwestorów jest umiarkowana. (...) Jestem zaskoczony jak bardzo rynek się uodpornił na politykę (...). Nie ma jakiejś nerwowości, nie ma obaw, że coś bardzo złego się stanie w gospodarce" - powiedział makler CA IB Sebastian Siejko.

Prawo i Sprawiedliwość (PiS) rozmawia o koalicji rządowej z Polskim Stronnictwem Ludowym (PSL). Bez większościowego rządu, do którego kluczem jest PSL, rosną szanse na przedterminowe wybory. Ale te nie grają dziś dla rynku akcji wielkiej roli, mówią maklerzy.

"Wydaje mi się, że odpowiedź na pytanie o przyszłość leży w nastroju na rynku globalnym, podejściu inwestorów do rynków wschodzących, które jak na razie kojarzą się z taniejącymi surowcami" - powiedział zarządzający w Skarbiec TFI Konrad Łapiński. "Oczekuję, że do końca roku na giełdzie nie będzie większych zmian" - stwierdził. Rynek czeka też na środową decyzję Rady Polityki Pieniężnej (RPP) w sprawie stóp procentowych. Analitycy ankietowani przez Agencję Reutera sądzą, że koszt kredytu pozostanie na niezmienionym poziomie. Taki rozwój sytuacji jest wliczony w ceny, mówią maklerzy.

((Autor: Patryk Wasilewski; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))