- Trudno oczekiwać dynamicznego rozwoju rynku ubezpieczeń bez impulsów ze strony państwa - stwierdził Marek Kurowski, analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń, podczas IV Forum Ubezpieczeń. Względnie niskie dochody i oszczędności polskich gospodarstw domowych to, zdaniem Kurowskiego, jedne z najważniejszych przeszkód w rozwoju rynku.
- Na początku lat 90. każdy ubezpieczyciel, zaczynający działalność w Polsce, chciał mieć 5-10 proc. rynku - mówi Kurowski. Dziś, jak podaje PIU, niski poziom dochodów i oszczędności sprawiają, że towarzystwom nie jest łatwo pozyskiwać nowych klientów. - Trudno budować strategię zakładu ubezpieczeń, nie mając jasnych deklaracji ze strony państwa, dotyczących np. ulg podatkowych - uważa Kurowski.
Za dynamikę w ubezpieczeniach na życie, jeśli chodzi o produkty ze składką jednorazową, odpowiadają nie klasyczne polisy, ale produkty typu unit-link (polisy połączone z funduszem kapitałowym). Jak podaje PIU, w I półroczu br. sprzedano 133 tys. ubezpieczeń na życie i aż 205 tys. produktów unit-link. - Przyczyna jest prosta, za pomocą tej usługi klient unika podatku od zysków kapitałowych - wyjaśnia Kurowski. Składka, zebrana przez ubezpieczycieli w pierwszym półroczu br., dzięki produktom unit-link, to 3,3 mld zł - jest niemal trzykrotnie większa niż składka z klasycznych polis życiowych. Potwierdzają to przedstawiciele towarzystw ubezpieczeniowych. - Mogę powiedzieć, że bardziej sprzedajemy usługi finansowe niż polisy - przyznał Marek Fereniec, członek zarządu Aegon TUnŻ.
Rynek ubezpieczeń pobudzą na pewno regulacje dotyczące prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych. O ile w Europie ubezpieczenia życiowe to aż 65 proc. rynku, o tyle w Polsce udział polis życiowych i majątkowych jest mniej więcej równy. - Gonimy Europę, ale mamy dwa problemy: dominacja polis motoryzacyjnych i słabe ubezpieczenia zdrowotne - twierdzi Kurowski. - Wszyscy znamy stan publicznej służby zdrowia. Przyszedł już czas na prywatne polisy - mówi Bogusław Sosnowski, prezes FinLife. - Regulacje dotyczące tego rynku są niezbędne - dodaje.