Reklama

Budżet mocno ugodowy

Rząd przyjmie dziś projekt budżetu na 2007 r. Niewykluczone że po wejściu PSL do koalicji plan finansów państwa jeszcze się zmieni

Publikacja: 27.09.2006 08:34

Wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska spotykała się wczoraj z szefami poszczególnych resortów, aby omówić ewentualne przesunięcia pieniędzy w ramach budżetu. Przedstawiciele rządu zapewniają, że nie zmieni ani prognoza dochodów (212,2 mld zł), ani planowany deficyt (30 mld zł). Z. Gilowska ma jednak jeszcze pole do manewru.

Zaskórniaki w rezerwie

Jest to możliwe dzięki temu, że rząd zrezygnował z kosztownych obniżek składek ZUS. Przy wysokiej prognozie dochodów podatkowych i dobrej dynamice PKB po stronie dochodów w 2007 r. pojawił się kilkumiliardowy "zaskórniak". Ministerstwo Finansów zapisało zaoszczędzone pieniądze w rezerwie celowej, w pozycji dotyczącej finansowania projektów unijnych. W porównaniu z budżetem na 2006 r. suma ta wzrosła o 9,32 mld zł, do 13,99 mld zł. Księgowy zabieg pozwalał na zakamuflowanie części dochodów przed koalicjantami z Samoobrony i LPR. Zawsze bowiem można wytłumaczyć, że potrzeba więcej funduszy na finansowanie inwestycji unijnych. A na wypadek sporów o budżet pieniądze z rezerwy celowej trafiać miały na nowe wydatki.

LPR licytuje

Prawdopodobnie w ten właśnie sposób Z. Gilowska wygospodaruje 700 mln zł na podwyżki dla nauczycieli. Minister edukacji i lider Ligi Polskich Rodzin, Roman Giertych, zapowiedział, że bez tego nie ma mowy o poparciu projektu. Wspierają go związkowcy z OPZZ. Dymisja szefów resortów rolnictwa i pracy, którzy domagali się zwiększenia wydatków o prawie 4 mld zł, ułatwi jednak ostateczny kompromis.

Reklama
Reklama

Co powie PSL?

Dla ekonomistów najważniejsze będzie jednak to, czy prezentowany dziś projekt może liczyć na poparcie w Sejmie. Do koalicji z PiS przymierza się Polskie Stronnictwo Ludowe. Naczelny Komitet Wykonawczy tej partii zdecydował wczoraj, że PSL będzie rozważać porozumienie "na czas określony". Prezes ludowców Waldemar Pawlak sugerował, że może chodzić o okres do jednego roku. PSL nie przedstawił jednak żadnych konkretnych warunków, od których uzależnia swoje wejście do koalicji. - Musiałyby być bardzo znaczące zmiany w polityce gospodarczej i społecznej. No i musiałby to być rząd oparty na jakiejś stabilnej większości w parlamencie - sygnalizował tylko wicemarszałek Sejmu Jarosław Kalinowski.

W. Pawlak zapytał za to PiS, jakie obszary władzy rządząca partia jest skłonna powierzyć ludowcom. Odpowiedź ma usłyszeć podczas rozpoczynających się dziś rozmów. Na wszelki wypadek PiS przełożył rozpatrywanie poprawek do ustawy o PIT w Komisji Finansów Publicznych. Sprawy podatków to w końcu jeden z ważniejszych punktów uzgodnień programowych.

Rozstrzygnięcie

w październiku

PSL twierdzi, że decyzję o współpracy z PiS podejmie jeszcze przed posiedzeniem Sejmu 10-13 października. To kluczowa data. Wtedy ma być głosowany wniosek PO o skrócenie kadencji. To także ostatni "konstytucyjny" moment, by wybory mogły się odbyć 26 listopada.

Reklama
Reklama

Samorozwiązanie zależy jednak od postawy PiS. Partia chce jednak wcześniej zmienić ordynację wyborczą, tak by zwycięzca wyborów otrzymywał zawsze ponad połowę mandatów. - Ta zmiana to warunek konieczny - zaznaczył szef klubu PiS Marek Kuchciński. Korekta ordynacji będzie jednak trudna, ponieważ inne ugrupowania są jej przeciwne.

Ekonomiści przypuszczają więc, że koalicja powstanie. Nie wykluczają przy tym, że rząd złożyć może jeszcze autopoprawkę do projektu budżetu - tak by zadowolić nowych koalicjantów.

Rezerwa celowa:

Rozpychanie ponad limity

Eksperci ostrzegają, że rezerwy celowe w budżecie, których wykorzystanie zależy od "widzimisię" rządu, są zbyt wysokie. Dotąd tę pozycję "rozpychali" posłowie. W rezerwach najłatwiej bowiem zapisać pieniądze na konkretny cel - najczęściej inwestycje w okręgu wyborczym. W efekcie od trzech lat suma rezerw przekracza limit 5 proc. wydatków państwa, zapisany w ustawie o finansach publicznych. W pierwotnym projekcie budżetu na 2007 r. rezerwy, w których zamaskowano

wolne środki, stanowiły

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama