Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zakończyło przegląd inwestycji drogowych, które uzyskały wsparcie z unijnego Funduszu Spójności. Resort sprawdzał tempo prac. Chciał też upewnić się, czy nie ma zagrożenia dla wykorzystania pieniędzy z UE. Efektem przeglądu jest ponad 300 mln euro oszczędności. Jak mówi Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju, z powodu zbyt wolnego postępu robót dofinansowanie odebrano niektórym inwestycjom drogowym. Nie chciał powiedzieć, kto stracił unijne pieniądze.

MRR zdecydowało, że zaoszczędzone pieniądze zostaną przeznaczone na nowe projekty. Według J. Kwiecińskiego, chodzi o skierowanie dodatkowych funduszy na budowę autostrady A-1 na odcinku Sośnica-Gorzyczki (już wcześniej ten projekt dostał ponad 193 mln euro), a także o nowe inwestycje: drogę szybkiego ruchu S-3 (z Legnicy do Szczecina) i S-4 (Łańcut-granica wschodnia).

- Decyzja o przeznaczeniu pieniędzy na te projekty już zapadła. Jednak ostateczne zdanie w tej kwestii będzie należało do Komisji Europejskiej. Spodziewamy się, że stosowaną zgodę uzyskamy do końca roku - zapewnia wiceminister. Dodaje, że jeśli pieniędzy nie starczy na trzy projekty, to pierwszeństwo będzie miał odcinek autostrady A-1 i droga S-3.