Cztery związki zawodowe, w tym największy - Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego (ZZPPM), przedstawiły wczoraj wspólnych kandydatów w wyborach na członka zarządu koncernu. Organizacje te będą reprezentować: Leon Budziłowicz (dyrektor Jednostki Ratownictwa Górniczo-Hutniczego w Lublinie), Andrzej Smoła (kierownik Kopalnianej Stacji Ratownictwa Górniczego w ZG Rudna) i Andrzej Wasilewski (ostatnio dyrektor naczelny w Zakładach Wzbogacania Rud). Pod każdą z kandydatur musiało się podpisać przynajmniej 2650 pracowników KGHM, aby zgłoszona osoba mogła ubiegać się o wybór na członka zarządu. Wszyscy kandydaci ZZPPM zebrali po 3,5 tys. podpisów. Tym samym podczas wyborów (18-19 października) pracownicy kombinatu będą mogli wybrać jedną z wymienionych osób. Aby wybór okazał się skuteczny, frekwencja załogi KGHM musi wynieść co najmniej 50 proc.
- Proponując trzy kandydatury dajemy pracownikom kombinatu autentyczną możliwość wyboru. Związek rekomendował osoby znane i rozumiejące bieżące potrzeby spółki - mówi R. Zbrzyzny, przewodniczący ZZPPM. W ocenie posła, obecny zarząd łączony z Prawem i Sprawiedliwością, nie wykonuje dobrze swojej pracy.
Główny oponent ZZPPM w KGHM, czyli "miedziowa" Solidarność kierowana przez Józefa Czyczerskiego, zarzuca zgłoszonym kandydatom "brak wyczucia społecznego i znajomości problemów firmy". Solidarność od początku była przeciwna całej procedurze wyborczej.
Wciąż nie wiadomo, za co będzie odpowiedzialny nowo wybrany członek zarządu. - Za wcześnie na komentowanie podziału obowiązków - mówi Mieczysław Piotrowski, rzecznik prasowy KGHM. - Przedstawiciel załogi w zarządzie będzie miał wgląd we wszystkie dokumenty spółki. W razie potrzeby ma obowiązek dzielić się swoją wiedzą z pracownikami kombinatu - dodaje R. Zbrzyzny.