Wszystko wskazuje na to, że pod względem liczby nowych firm na Giełdzie Papierów Wartościowych 2006 rok będzie przynajmniej tak dobry, jak poprzednie dwa lata, gdy na parkiecie zadebiutowało po około 35 spółek. Po prawie trzech kwartałach na giełdę trafiło 20 nowych przedsiębiorstw. Dziś dołączy do nich dwudzieste pierwsze - Euromark.
Przedstawiciele warszawskiej giełdy spodziewają się, że do końca roku liczba debiutantów wzrośnie o przynajmniej 15. Maklerzy uważają, że jest to bardzo ostrożna prognoza. Ich zdaniem, jeżeli na przeszkodzie w zatwierdzaniu prospektów nie stanie nowo powołana Komisja Nadzoru Finansowego, to debiutów może być jeszcze nawet 30. Z pięćdziesięcioma ofertami pierwotnymi w całym roku giełda zbliżyłaby się natomiast do rekordów z 1997 i 1998 roku, kiedy do obrotu trafiło odpowiednio 62 i 57 spółek.
Aby zachęcić kolejne firmy do pozyskania kapitału poprzez publiczną emisję akcji, GPW zorganizowała wczoraj konferencję "Kapitał z giełdy szansą na szybki rozwój przedsiębiorstw". W imprezie, nad którą "Parkiet" objął patronat medialny, uczestniczyło 140 osób z około 120 firm (większość to spółki z ograniczoną odpowiedzialnością). Zainteresowanie było tak duże, że giełda musiała ograniczyć liczbę osób reprezentujących jedną spółkę. - Dużą frekwencję traktuję jako prognostyk tego, że dotychczasowa tendencja, jeżeli chodzi o liczbę debiutujących spółek, będzie trwała - powiedział Łukasz Jagiełło, dyrektor Działu Planowania i Rozwoju Biznesu GPW.
Większość uczestników konferencji, z którymi rozmawiał "Parkiet", twierdziła, że ich firmy poważnie myślą o debiucie na giełdzie. Z uwagi na konkurencję nasi rozmówcy prosili jednak o niepublikowanie ich nazw. Oprócz przedstawicieli firm, które na razie tylko planują pozyskać kapitał przez giełdę, na konferencji byli też szefowie spółek, które już zaczynają realizować ten pomysł - np. Jerzy Kulesza, prezes Giełdy Praw Majątkowych Vindexus, która podpisała umowę z DM IDMSA na przeprowadzenie oferty publicznej.
W trakcie konferencji przyszli giełdowi debiutanci, oprócz tego, że bliżej poznali proces wprowadzania spółki na giełdę, mogli też osobiście porozmawiać z pracownikami GPW. Według przedstawicieli giełdy, kontakty nawiązane z kilkunastoma firmami zaowocują wkrótce kolejnymi spotkaniami.