Reklama

Dokąd zmierzają Czechy?

Czeska gospodarka przyjmuje na razie przyszłe problemy legislacyjne z imponującym spokojem

Publikacja: 29.09.2006 09:25

Wysoki wzrost gospodarczy przy jednych z najniższych w Europie stopach procentowych? Czesi cieszą się tym od dłuższego czasu i swoimi sukcesami gospodarczymi wskazują drogę rozwoju transformującym się gospodarkom. Jednak przedłużający się pat polityczny i jego możliwe skutki mogą zmienić obecną sytuację na zdecydowanie gorszą.

Czerwcowe wybory nie pozwoliły żadnej ze startujących w nich partii na osiągnięcie liczby głosów komfortowej dla wyłonienia sprawnego rządu. Przy braku perspektyw na koalicję, Obywatelska Partia Demokratyczna M. Topolanka została zmuszona do sformowania mniejszościowego gabinetu. Biorąc pod uwagę podział miejsc w parlamencie, zdobycie wotum zaufania w najbliższym czasie wydaje się nierealne.

Czeska gospodarka przyjmuje na razie przyszłe problemy legislacyjne z imponującym spokojem. Wskaźniki PMI odnotowały w sierpniu wzrost, sprzedaż detaliczna w lipcu utrzymała się na przyzwoitym poziomie, sugerując dobrą kondycję popytu wewnętrznego. Również produkcja przemysłowa zanotowała wysoką roczną dynamikę, przekraczając oczekiwania rynkowe. Wzrost płac realnych jest umiarkowany (2,7 proc. rok do roku) i znacznie mniejszy niż przyrost ogólnej produktywności - 10,8 proc. r./r. Ostatni odczyt PKB za II kwartał na poziomie 6,2 proc. charakteryzował się dobrą strukturą, z dużym wzrostem inwestycji wpływającym pozytywnie na produkt potencjalny.

Jedyne, co może niepokoić, to dość wysoka inflacja znajdująca się obecnie o 0,1 pkt proc. powyżej celu wyznaczonego przez bank centralny. Jest to jednak, z jego punktu widzenia, poziom wciąż akceptowalny. Oczekuje się jednak dalszych podwyżek stóp procentowych w bieżącym roku. Dlaczego?

Podstawowym problemem nie jest presja popytowa, której do tej pory wyraźnie siź nie odczuwa. Dobra struktura PKB pozwala wnioskować, że na wypadek pojawienia się wzmożonego popytu czeska gospodarka będzie miała możliwości do jego bezinflacyjnego zaspokojenia.

Reklama
Reklama

Największe obawy rodzi wysoki deficyt budżetowy napędzany przez duże wydatki socjalne i wyższe (od spodziewanych) koszty emerytur i nakłady na służbę zdrowia. Według szacunków, deficyt sektora publicznego może przekroczyć w następnym roku 4,6 proc. - jest to zdecydowanie za dużo, zważywszy na wcześniejsze aspiracje Czechów co do rychłego przystąpienia do strefy euro. Szacunki Goldman Sachs sugerują, że obecny stan finansów publicznych pozwoli na wejście do Dwunastki dopiero około 2012 roku. Znaczny deficyt zniechęca inwestorów. Dodatkowego bodźca dostarcza duża różnica pomiędzy czeskimi i europejskimi stopami procentowymi. Odpływ kapitału portfelowego powoduje deprecjację korony, co w dłuższym okresie może skutkować droższym importem i presją na ceny. Czeski bank centralny szacuje, że wysoki deficyt budżetowy powiększa obecną inflację o około 0,2 pkt proc., a w kolejnym roku jego negatywna kontrybucja może wzrosnąć do 0,5 pkt i więcej. Na razie nie widać perspektyw na jakiekolwiek zmiany niedoboru dochodów budżetowych - wygląda na to, że pat wyborczy przedłuży wychodzenie czeskich finansów publicznych ze stanu zapaści. Rozpisanie nowych wyborów również nie jest wykluczone.

Podwyżki stóp procentowych, których rynek spodziewa się jeszcze w tym roku, mogą spowodować ochłodzenie czeskiej gospodarki. Biorąc pod uwagę próby naprawy deficytu budżetowego poprzez zwiększenie opodatkowania, otrzymujemy kolejny element przybliżający spowolnienie gospodarcze. Oczywiście, nie można za to obwiniać banku centralnego. Wręcz przeciwnie - będzie on działał w roli korektora decyzji obecnych ustawodawców i poniekąd - poprzednich rządzących.

analityk BGŻ

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama