WIG20 balansuje na krawędzi ważnego wsparcia. Obraz polskiego rynku akcji zdecydowanie poprawiają małe i średnie spółki
Nie musi to oznaczać zniżki. Jeśli na świecie utrzyma się dobra koniunktura, to można liczyć na dalszą stabilizację, a nawet niewielki wzrost. Przeciwko takiemu scenariuszowi przemawia jednak to, że od 2004 roku przełamanie wcześniejszego szczytu hossy przez amerykańską giełdę zapowiadało trudności z kontynuacją wzrostu i w niedługim czasie przynosiło pogorszenie koniunktury i powrót poniżej przełamanego oporu. Jednocześnie jesienne miesiące są tradycyjnie najgorszym okresem dla cen ropy.
Ropa może tanieć dalej
Licząc od 1990 roku, w październiku notowania ropy traciły średnio 3,9 proc. Podobny spadek dotykał je w listopadzie. Zniżki występowały w dwóch trzecich przypadków. Sygnały sprzedaży na rynku ropy są bardzo wyraźne, więc trzeba liczyć się, że historyczne wzorce będą miały zastosowanie w tym roku. To pozwalałoby się spodziewać spadku ceny w okolice 54 USD za baryłkę Brent. Tutaj silne wsparcie stanowi dołek z listopada 2005 r. Jednocześnie warto zastanowić się nad czynnikami obniżającymi cenę ropy. Czy są bardziej spekulacyjne czy fundamentalne. Rzut oka na dane amerykańskiej CFTC, monitorującej m.in. zaangażowanie na rynku terminowym poszczególnych grup inwestorów, przekonuje, że przyczyną spadku notowań surowca nie jest jedynie ucieczka spekulantów. Co prawda, ostatnio wyraźnie zmniejszyło się saldo długich i krótkich pozycji w ich portfelach, ale podobna sytuacja miała miejsce wiosną, a wtedy notowania ropy nie przeżyły tak silnej zniżki. To skłania do przekonania, że zadziałały raczej mechanizmy fundamentalne - rosnące zapasy przy pogarszających się perspektywach światowej gospodarki doprowadziły do pokaźnej korekty cen.
Takie stwierdzenie ma istotne znaczenie z punktu widzenia oceny przyszłych zdarzeń na rynkach wschodzących. Z czterech kluczowych sektorów na tych giełdach w dalszym ciągu utrzymuje się pokaźna dysproporcja zmian notowań firm paliwowych na emerging markets i dojrzałych giełdach. Różnica 12-miesięcznych stóp zwrotu sięga aż 15,7 pkt proc. W przypadku branży technologicznej jest o połowę mniejsza, w sektorze finansowym wynosi jedynie 0,3 pkt proc., a materiałów do produkcji (w jego skład wchodzi większość spółek wydobywczych) jest już ujemna. Taka sytuacja podtrzymuje presję na kursy spółek paliwowych z rynków wschodzących.