W ubiegłym miesiącu rekord odnotowano w Trójmieście - cena metra kwadratowego wzrosła średnio o 6,6 proc. (do 4566 zł). Wrocław nie pozostał w tyle - w sierpniu średnia wartość metra kwadratowego wzrosła o 4,5 proc. i zbliżyła się do granicy 5500 zł (osiągnęła poziom 5489 zł).
Zdecydowanie spokojniej było w Poznaniu - mówi Maciej Dymkowski, dyrektor ds. rozwoju RedNet Property Group, właściciel serwisu www.tabelaofert.pl. - W stolicy Wielkopolski ceny spadły o 2,4 proc., do 3945 zł za metr kwadratowy). Cena wróciła poniżej 4000 zł. W Warszawie i Krakowie doszło do kosmetycznych wzrostów (odpowiednio o 0,9 proc. i 0,4 proc.). - Mimo niewielkiego wzrostu za metr kwadratowy mieszkania w stolicy Małopolski płacimy średnio już ponad 6000 złotych - zaznacza dyrektor Dymkowski.
Jak popyt i podaż kształtowały się w stolicy? - W sierpniu mieliśmy do czynienia z dalszym kurczeniem się oferty sprzedaży w zdecydowanej większości dzielnic. Gwałtowny skok cen w Śródmieściu to właśnie efekt tej sytuacji - mówi Maciej Dymkowski. - Najwięcej ofert możemy znaleźć na Wilanowie, który awansował z trzeciego miejsca, i Mokotowie (odpowiednio 16,6 proc. i 17,1 proc.). Na trzecie miejsce spadło Bemowo (14,6 proc.) - wylicza specjalista RedNet Property Group. - Lokalizacje najpopularniejsze wśród "Kowalskich" to nadal Bemowo (14,7 proc.) i Mokotów (15,8 proc.). Na trzecim miejscu jest Wola (9,9 proc.), a na czwartym Wilanów (8,7 proc.).
Wzrostowi liczby transakcji na rynku mieszkaniowym towarzyszy wzrost liczby ofert mieszkań przeznaczonych do wynajmu.
- To zjawisko jest spowodowane kilkoma czynnikami. Wiąże się między innymi ze stopniową zmianą nastawienia nabywców. O ile przez ostatnie lata głównym czynnikiem determinującym decyzję o kupnie nieruchomości były potrzeby mieszkaniowe, o tyle w ostatnich dwóch latach widać stałą tendencję wzrostu liczby transakcji w celach inwestycyjnych - mówi Maciej Król z agencji Bracia Strzelczyk Nieruchomości. - Uczestnikami rynku pod wynajem są obecnie osoby prywatne, jak również kluby inwestorskie i fundusze inwestycyjne rynku nieruchomości. W przypadku osób prywatnych, stopniowo zwiększa się liczba obcokrajowców, którzy wynajmują kupowane przez siebie nieruchomości (stanowią oni około 15 proc. wśród wszystkich osób prywatnych które wynajmują w Polsce mieszkania). W przypadku klubów inwestorskich i funduszy sytuacja wygląda odwrotnie - twierdzi Maciej Król. - Większą część instytucji aktywnych na naszym rynku mieszkaniowym kupujących nieruchomości pod wynajem skupia kapitał zagraniczny. Wśród krajowych inwestorów ta forma aktywności jest jeszcze nierozpowszechniona - mówi specjalista z agencji Bracia Strzelczyk Nieruchomości. Jak ceny kształtują się w Warszawie?