Credit Suisse z Londynu chce kupić spółkę i jest gotowy zainwestować w nią 50 mln zł - powiedział "Parkietowi" Michel Marbot, prezes Malmy. Połowa tej kwoty byłaby przeznaczona na uruchomienie produkcji (od kilku miesięcy firma stoi), a reszta poszłaby na spłatę zadłużenia. W piątek potencjalny inwestor nie chciał komentować tego, czy jest zainteresowany zakupem Malmy. Firma z Malborka jest zadłużona w Pekao na ponad 140 mln zł, jednak liczy na redukcję długu do około 26 mln zł. Czy bank się na to zgodzi? Przedstawiciele Pekao nie chcą tego komentować.
Największy wierzyciel Malmy musiałby się również zgodzić na nowego inwestora. - Przedstawiałem już bankowi kilku inwestorów. Ich propozycje były o wiele lepsze niż 10-12 mln zł, które można uzyskać z masy upadłościowej. Bank je odrzucił. Teraz jesteśmy jednak dobrej myśli. Credit Suisse to bardzo wiarygodny partner - mówi prezes Marbot.
Od kilku miesięcy bank i Malma, która nie spłaca kredytu, toczą spór. Jego ukoronowaniem był pozew, w którym tydzień temu Michel Marbot oskarżył Pekao o niszczenie wartości firmy. Domaga się 200 mln zł odszkodowania. Za co? - Bank nadużywał pełnomocnictwa i wielokrotnie złamał tajemnicę bankową. Ponadto, nadmiernie kredytował firmę. Nawet wówczas, gdy nie mieliśmy już zdolności kredytowej i gdy było jasne, że Malma nie będzie w stanie regulować zobowiązań - twierdzi prezes Marbot. Bank ripostuje. - Niezależnie od pomówień rozgłaszanych przez pana Marbota oraz nacisków, które próbuje na nas wywierać poprzez interwencje w mediach i u polityków, niezmiennie kierujemy się najlepszymi praktykami w bankowości i troską o interes wszystkich klientów - mówi Tatiana Kuwak-Frentzel, zastępca rzecznika prasowego Pekao.
Bank pozostawia bez komentarza informację o pozwie oraz o tym, że to Credit Suisse chce wejść do Malmy. - Bardzo byśmy chcieli poinformować media o przebiegu współpracy z Michelem Marbotem, jednak obowiązuje nas tajemnica bankowa. Jedyną osobą, która może nas z niej zwolnić, jest prezes Malmy. Prosiliśmy go już o to, jednak odmówił - mówi T.Kuwak-Frentzel.